Super 8 i potwory z perspektywy dziecka

by 28.7.11 0 komentarze
Filmy i książki, których bohaterami są dzieci, potrafią być naprawdę wyjątkowe. Niewielu twórców porywa się na umieszczenie dziecięcych bohaterów w gatunkach utożsamianych raczej z dorosłymi - np. horrorze czy szeroko pojętej literaturze grozy. Podobnie jest z filmami, których reżyserzy raczej wychodzą z założenia, że widz zdecydowanie bardziej będzie wolał śledzić losy kogoś bardziej zbliżonego wiekowo, a więc dorosłego lub nastolatka. Tym samym przykłady zrobienia dziecka głównym bohaterem w gatunku innym niż kino familijno-przygodowe są stosunkowo nieliczne. Przykładów, w których taki pomysł został zrealizowany z powodzeniem, jest jeszcze mniej. Dla mnie jednym z pozytywnych filmowych przykładów jest właśnie niedawne "Super 8".

Uczynienie dziecka centralną postacią danej historii pozwala na nadanie całości zupełnie odmiennej perspektywy, a także uwolnienie się od niektórych ograniczeń, jakie narzuca nam "duży" bohater. Z wiekiem większość dorosłych coraz trudniej akceptuje wydarzenia których nie oczekują, dziecku zdecydowanie łatwiej przychodzi szybkie zaadaptowanie się do nowych warunków. Po nieletnim bohaterze możemy też oczekiwać bardziej świeżych emocji - fascynacji, wiary i otwartości. Moim ulubionym przykładem pokazującym różnicę w postrzeganiu świata jest fragment „Miasteczka Salem” Stephena Kinga, w którym 9-letni chłopiec przegania wampira za pomocą plastikowego krzyża, po czym spokojnie idzie spać. Dorosły postawiony w podobnej sytuacji tej samej nocy przeżywa tylko dzięki pomocy innej osoby, a z wrażenia dostaje zawału. Umysł dziewięciolatka jest w tej kwestii dużo bardziej elastyczny i skłonny zaakceptować wszystko co się dzieje - nie ma prób oszukiwania się typu "tylko mi się wydawało", jest pełna akceptacja większości, nawet najbardziej niezwykłych, wydarzeń. Często też pojawia się również nadinterpretacja i dodawanie elementom jak najbardziej związanym z szarą codziennością cech niezwykłych. Dla wspomnianego wcześniej dziewięciolatka wieczorne spotkanie z potworem nie jest niczym niezwykłym, bo przecież takie rzeczy zdarzają mu się codziennie. Owszem - potwory najczęściej pozostają w szafach czy pod łóżkami, ale dobrze wiemy, że tam są i tylko czekają na odpowiednią okazję.
Plakat wyglądający jakby urwał się z "Golden Compas" albo innych "Mrocznych Materii"
 Z powyższych względów wiek postaci bardzo pozytywnie wpływa na "Super 8". Gdyby głównymi bohaterami filmu był ktoś inny niż grupka dzieci, film straciłby bardzo wiele. Dorosły będąc świadkiem tajemniczego wykolejenia pociągu i złowrogiej deklaracji nauczyciela raczej zwróciłby się po pomoc do odpowiednich służb, które z radością przywitałyby (i zatrzymały na dłużej) wszystkich niewygodnych świadków pchających się samodzielnie w ich ramiona. Dzieciaki wszystko ukrywają i zamiast próbować zapomnieć zaczynają prowadzić własne śledztwo. Wiek jest też znakomicie dobrany - 11-12 lat to granica pomiędzy dzieciństwem a nastoletniością; tuż przed wielkim przełomem, ale jeszcze nie do końca. Związaną z wiekiem postaci atmosferę zawieszenia i oczekiwania na coś nowego wzmaga jeszcze pora roku - lato. Jest więcej czasu, żeby realizować swoje projekty (w tym wspaniały amatorski film o zombie), bo dni nie wypełnia już szkoła - można robić praktycznie wszystko to, co się chce. Pierwsze dramatyczne wydarzeni e- katastrofa pociągu - odbywa się w takiej właśnie sytuacji przerywając ciszę i codzienne życie, a rozpoczynając coś zupełnie nowego. Już po katastrofie tajemnicze wydarzenia zaczynają narastać, jednymi z nielicznych świadomych tej sytuacji osób są Joe, Alice, Charles, Cary, Martin i Preston, którzy mimo to znakomicie radzą sobie z dziwnymi i przerażającymi rzeczami, jakie wtargnęły w ich świat. Z drugiej strony w ich świat niedługo wtargnie nastoletniość, a to też coś przerażającego.

Podczas kręcenia filmu o zombie
Pod względem sensowności działania oraz gry aktorskiej dorośli spadają tu na drugi plan, bo wszyscy aktorzy dziecięcy są naprawdę rewelacyjni. Chciałoby się w tym momencie dodać: jak na dzieci, ale byłaby to uwaga niesprawiedliwa, bo dziecięce postacie swoimi kreacjami przyćmiewają niemal całkowicie wszystkich dorosłych i pociągowego uciekiniera. Joel Courtney, który gra Joe`go, i Elle Fanning grająca Alice wyróżniają się najbardziej. Obydwie postacie są szalenie wiarygodne, ale i fascynujące, bo wyraźnie widać, że nie mamy do czynienia z dorosłymi, tylko zupełnie innym gatunkiem istoty ludzkiej, który postrzega świat na swój własny sposób. Nie ma typowych hollywoodzkich postaci dziecięcych, o charakterze płaskim i przejrzystym, tylko pełnowartościowe jednostki ludzkie o zupełnie odmiennym i fascynującym sposobie postrzegania.
Przy świetnej grze aktorskiej, dobrym scenariuszu, przyjemnie nastrojowych scenach grozy ostatnie 5 minut filmu było dla mnie pewnym zawodem. Po Abramsie spodziewałam się czegoś niesamowitego, a niestety tego nie dostałam i poczułam się tak, jakbym obejrzała "Szósty zmysł", bez szóstozmysłowego zakończenia. Ze względu na dzieciaki naprawdę warto ten film obejrzeć, ale poprzez swoje zakończenie niestety nigdy nie wyląduje u mnie w kategorii "zajekurnabiste i geniualne", a jedynie "naprawdę niezłe".

Super 8 (2011)

Reżyser: J.J. Abrams
Scenariusz: J.J. Abrams
Gwiazdy i gwiazdki: Elle Fanning, Amanda Michalka i Kyle Chandler
Więcej informacji: IMDB
Zwiastun: 1

Henna Illu

Fangirl

Ola. Fangirl. Matka smokom. Żona pisarzowi. Lubi czytać, pisać i uczyć się nowych rzeczy. Uwielbia wielkie roboty.