O fanowskich vidach słów kilka, a.k.a. Geekowe Pieśni

by 16.8.11 4 komentarze
Ostatnio trochę poleniuchowałam i na blogu zrobiło się mało cydownie. Spieszę naprawić ten błąd z od dawna przygotowywaną listą różnych geekowych fanvidów. Przy tworzeniu listy skupiłam się przede wszystkim na tym, by twórcy teledysku byli najpierw fanami, a dopiero potem mniejszymi lub większymi profesjonalistami.

G33k & G4M3R Girls
Postrzegana z punktu widzenia popkultury geek girl przypomina nieco krzyżówkę jednorożca z typowym, mieszkającym w piwnicy rodziców, fanem Star Treka - jest niesłychanie rzadko spotykana, ma na sobie sprany T-shirt serialu, o którym normalni ludzie nawet nie słyszeli, brzydkie okulary i ogromną potrzebę upodobnienia się swoim wyglądem do męskich fanów. Często cierpi też na chroniczną nieśmiałość oraz dostaje ataku astmy na samą myśl o posiadaniu znajomych. Co gorsza, istota ta stosunkowo rzadko przebija się, w przeciwieństwie do swoich męskich odpowiedników, do różnych głównonurtowych widowisk, bo oczywistym jest to, że kobiety powinny tylko sarkać na to, że nie ma porządnych facetów, tylko sami dziwkarze i geeki (kiedy jeszcze kiedyś wpadnę na genialny pomysł czytania "Diabeł ubiera się u Prady", proszę mi przeszkodzić).

Powyższy akapit to oczywiście stereotyp na stereotypie, który częściowo poległ w momencie, w którym przynajmniej połowa powyższych cech należy do typowej hipsterki. Od pewnego czasu zaczyna być zresztą coraz bardziej popularny zupełnie przeciwny punkt widzenia - geek girl jest inteligentna, przebojowa, a jeżeli nie piękna, to przynajmniej zadbana (zgodnie z tym, co mówiła kiedyś Coco Chanel, nie ma kobiet brzydkich, tylko niezadbane). Zwłaszcza w ostatnich latach coraz większa ilość tego typu postaci nie tylko jest przedstawiana w popkulturze, ale coraz bardziej wybija się w życiu codziennym. Ze swoim geekowaniem coraz mniej dziewcząt się ukrywa, a coraz więcej pokazuje, jak bardzo są świetne z tego, a nie innego powodu.

Poniżej vid w wykonaniu Team Unicorn, które łączy geek girls obecne w popkulturze z tymi, które faktycznie są takie w życiu codziennym. Każda z dziewczyn z tej grupy jest fanką, komiksy, figurki i kostiumy pokazane w teledysku też należą do nich (co ważniejsze: głosy też). Piosenka ma genialny tekst i mimo, że podkład muzyczny pochodzi z teledysku Katy Perry, jak najbardziej wpada w ucho.



Good Morning Voldemort!
Dziewczyny od G33k & G4M3R Girls wokalnie wypadają nieźle, ale Alex Chester śpiewająca przeróbkę "Good Morning, Baltimore" z musicalu "Hairspray" głos ma znacznie lepszy i potrafi go wykorzystać w świetnym musicalowym stylu. Brawa należą się też za oryginalny pomysł i tekst (ostateczna przeróbka tekstu autorstwa Dylana White). Nie dość, że melodia jest świetna, to całość dodatkowo zaczyna za człowiekiem chodzić tak, że ma się ochotę tańczyć z przypadkowymi latarniami w stylu "Deszczowej piosenki". Teledysk dużo gorszej jakości niż do wcześniejszej piosenki, ale za to dźwięk i choreografia porządne.



Game On
Druga z piosenek towarzyszących popularnemu internetowemu serialowi o graczach, czyli "The Guild". Nie tylko dobrze zrobiona pod względem dźwięku i obrazu, ale jeszcze tętniąca nawiązaniami (z których najbardziej wyraźnym jest nawiązanie do indyjskiego kina, nawet nie bollywood, ale filmów z południa Indii). Tym razem jest o problemach graczki, która nie do końca jest akceptowana przez swoje środowisko.



Fuck me, Ray Bradbury
Piosenka obecnie nominowana do Hugo i moim zdaniem naprawdę świetna (o ile dobrze pamiętam, Rusty miała co do niej jakieś wątpliwości) (NIENAWIDZĘ TEJ PIOSENKI - R). Zarówno za tekst, jak i za wykonanie odpowiada Rachel Bloom, czyli dwudziestoczteroletnia aktorka i komik. Piosenka raczej odważna i bardzo sugestywna, a podejście do twórczości zbliżającego się do 91 lat pisarza naprawdę wyjątkowe (tak, że za wulgarność Youtube zabrania niezalogowanym użytkownikom oglądania). Całość wykonana bardzo porządnie, oprócz nawiązań do najlepszych książek Raya Bradbury'ego, niektóre sceny dyskretnie odwołują się do "Baby One More Time". Popkultura i intertekstualność w naprawdę świetnym wydaniu.



Harry Potter (Before We Say Goodbye)
Kolejna piosenka będąca parodią innego utworu z dodanymi wątkami potterowymi (autor James@War na swoim jutubowym koncie pokazuje wiele parodii podobnego typu). Jednak sam temat fanowski (i głos śpiewającego) są na tyle dobre, że naprawdę piosenkę polecam. Video jakości raczej słabszej, ale bardzo przyjemne w odbiorze.



Star Trek Girl
Nie często spotyka się geekowe dziewczyny które nie dość, że prowadzą popularnego vloga i były kiedyś modelkami, to jeszcze śpiewają o "Star Treku" (i bardzo dobrze wiedząc o czym mowa). Śpiewa i radośnie podskakuje w czasie teledysku meekakitty, która jest też autorką słów. Początkowo miałam pewne zarzuty do samego tekstu i muzyki, ale po kilku wysłuchaniach dałam się zauroczyć.



Hallows
Piosenkę już tu kiedyś przytaczałam przy okazji recenzji "Deathly Hallows 2" - bardzo ładnie współgra z nostalgicznym nastrojem, jaki ogarnął mnie, kiedy czekałam na ten film.



Like It's Quidditch
Tym razem wykonawców jest całkiem sporo: Nice Peter, Ashley Tompakov, Nikki Fancy i Ale Catanese (więcej szczegółów można znaleźć w opisie). Ta piosenka powstała przy okazji zbliżającej się pierwszej części "Deathly Hallows", więc można powiedzieć, że mamy komplet. Tekst warty wysłuchania.



Gandalf vs Dumbledore. Epic Rap Battles of History #11
W cyklu "Epic Rap Battles of History" Nice Peter prezentuje nam niezbyt cenzuralny, ale za to absolutnie genialny rapowy pojedynek pomiędzy obydwoma czarodziejami. Trzeba przyznać, że nie starają się używać eleganckiego języka, ale bardziej ułagodzona całość zapewne nie wypadłaby tak ciekawie.



She Don`t Like Firefly
Tekst i video autorstwa Mikeya Masona opowiadają smutną historię prawdziwego browncoatowca i jego dziewczyy, która nie lubi "Firefly"...



Filmiki znalazły się na liście z różnych powodów, najczęściej chodzi o owo nieokreślone "coś", które sprawia, że pewnych utworów chcemy słuchać, a innych już mniej. Na liście nie znalazły się "A Very Potter Musical" i "A Very Potter Sequel", ponieważ obydwa te musicale z dopracowanym tekstem i muzyką zasługują na samodzielny wpis. Ogólnie rzecz biorąc fajnie być fanem i móc na takie rzeczy trafiać.

Henna Illu

Fangirl

Ola. Fangirl. Matka smokom. Żona pisarzowi. Lubi czytać, pisać i uczyć się nowych rzeczy. Uwielbia wielkie roboty.