TOP 10 piosenek The Lonely Island

by 3.8.11 10 komentarze
Dzisiaj prezentujemy wam całkiem subiektywny ranking piosenek grupy, którą współtworzy trzech komików, znanych przede wszystkim z występów w programie Saturday Night Live. Humor nie jest tu może wysokich lotów, a przekleństwa sypią się aż miło, ale za to wykonanie i aranżacja są na najwyższym poziomie. Jeżeli świntuszyć, przeklinać i szokować, to tylko z klasą (i zaproszonymi gwiazdami różnego kalibru).


Zabronili umieszczania tego video na stronach, dranie (to znaczy można umieścić, ale wersję cenzurowaną). Śliczna i filigranowa Natalie Portman rapuje pełen nienawiści tekst, którego można by się spodziewać po Eminemie, ale z pewnością nie po niej. Teledysk jest czarno-biały, co dodatkowo podkreśla wizerunek prawdziwej hardkorowej biczy w bluzie z kapturem, którą tutaj widzimy. Dla dodania smaczku całość przerywana fragmentami pozorowanego wywiadu z tradycyjnie grzeczną i uroczą Natalie. The Lonely Island występuje jako chórek, Samberg z jakiegoś powodu przebrany za wikinga.


9. Shy Ronnie 2: Ronnie&Clyde (ft. Rihanna)

Tym razem teledysk stylizowany na film z lat czterdziestych. W roli gangsterów napadających na bank Rihanna i Andy Samberg z The Lonely Island, jako dodatkowe ciasteczko żywcem porwany z "Mad Menów" Don Drapper w roli zakładnika. Właściwie nie wiem, czemu jest to piosenka The Lonely Island, skoro cały wokal bierze na siebie Rihanna, ale co ja tam będę dyskutować z wizją twórców.




8. "3-Way (The Golden Rule)" (ft. Justin Timberlake & Lady Gaga)

Justin Timberlake (lubię Justina Timberlake'a, OK? Trudno go nie lubić po "Southland Tales") wydaje się być ulubieńcem The Lonely Island, bo współpracuje z nimi całkiem często. "3-Way" jest trzecią z cyklu stylizowanych muzycznie i wizualnie na lata 80-te piosenek, pomiędzy którymi zachowana jest ciągłość fabuły - wcześniej było średnie "Dick in a Box" i zabójcze "Motherlover", o którym będzie mowa później. Andy Samberg z The Lonely Island i Timberlake po poddaniu stylizacji wyglądają prawie jak bliźniacy (i zupełnie inaczej niż zwykle), Lady Gaga ubrana jest w legginsy i jeansową kurteczkę, a wszyscy śpiewają o tym, że w trójkąciku nie jest gejowsko. Dzięki tekstowi tej piosenki możecie się też dowiedzieć, czym jest "helicopter dick".




7. "I'm on a Boat" (ft. T-Pain)

Fandom startrekowy z 2009 roku przysposobił sobie tę piosenkę jako nieoficjalny hymn, ponieważ świetnie oddaje stosunek załogi "Enterprise" do statku (ilość lens flares w teledysku też mogła się do tego przyczynić). Na samym początku vida możecie pierwszy raz zobaczyć, jak wyglądają wszyscy członkowie zespołu - nie na długo, bo fabuła wymaga, by na pokład tytułowej łodzi zabrać jednak T-Paina (słowo fabuła jest w tym przypadku dużym nadużyciem z mojej strony), żeby mógł robić chórki pomiędzy rapowymi fragmentami. Radosny tekst o niczym, który w przeciwieństwie do wielu bardziej popularnych utworów zupełnie się tego nie wstydzi.




6. "I Just Had Sex" (ft. Akon)

W teledysku występują Jessica Alba i Blake Lively ("Gossip Girl"). A chłopaki jak zwykle strugają idiotów. Wszyscy znamy piosenki, w których wokalistom w pewnym momencie zaczyna towarzyszyć duży śpiewający tłum, bo do wyrażenia wielkiej radości koniecznie potrzeba jest dużo większa ilość ludzi, niż w przypadku zwykłych utworów. Wspólne unoszenie rąk w górę i powtarzanie refrenu też są w takich przypadkach wskazane. Zazwyczaj owa pieśń traktuje o takiej czy owakiej miłości i lub ratowaniu świata. Ale to jest The Lonely Island, więc radosny (i potwornie chwytliwy) refren i cała piosenka opisują, jak przyjemnie było się kochać jeszcze chwilę temu (ze względu na potworną ilość pozytywnych emocji chciałam to nawet zaproponować pewnej znajomej infolinii jako melodię na czekanie, ale ostatecznie zmieniłam zdanie - C.). Na końcu teledysku dostało się też "Firework" Katy Perry, a konkretniej dziwnemu ustawieniu fajerwerków. Scenografia obydwu teledysków też jest podejrzanie podobna...




5. "The Creep" (ft. Nicki Minaj & John Waters)

Znowu nie pozwalają zamieszczać video na stronie. Tę piosenkę albo się kocha, albo się jej nienawidzi. Kiedyś była "Macarena", teraz jest "The Creep". W treści dostajemy prostą instrukcję, jak wyglądać i tańczyć jak prawdziwy dziwak, a jako wisienkę naprawdę interesujący tekst... So, get your knees flexin', and your arms T-rexin', do the Creep.


4. "Motherlover" (ft. Justin Timberlake)

W teledysku Patricia Clarkson i Susan Sarandon jako matki, które wydaje się czekać raczej smutny dzień, bo synowie, w tych rolach oczywiście Samberg i Timberlake, zapomnieli o ich święcie. Od czegóż jest jednak synowska pomysłowość? Wystarczy wymienić się mamuśkami i już można w ramach prezentu realizować piękną ideę zawartą w tytule piosenki. Muzyka i teledysk ponownie stylizowane na lata 80-te w ich najgorszym wydaniu (ogrodniczki, ha!), całość zwodniczo łatwo zapada w pamięć i potem ma się ochotę nucić w miejscach publicznych: I`m a mother lover, you`re a motherlover...




3. "Jizz in My Pants"

Jeżeli wiecie, co znaczy tytuł tej piosenki, to wiecie też czego się można spodziewać. Jeżeli nie, zapraszam do googlania. Historia, którą przedstawia teledysk jest wysoce tragiczna i wzruszająca, bo z problemów natury biologicznej nie należy się naśmiewać. Zgadnijcie, kto zna jej tekst na pamięć...



2. "Cool Guys Don't Look at Explosions" (ft.Will Ferrell and JJ Abrams)

Jeżeli kiedyś będziecie siedzieć w kinie i usłyszycie, że ktoś w trakcie sceny przedstawiającej głównego macho bohatera i wielki wybuch w tle nuci: Cool Guys Don't Look at Explosions, to możecie być pewni, że to my, albo inne nieszczęsne ofiary tego utworu. Andy Samberg tym razem prezentuje się jako prawdziwy macho, a JJ Abrams pokazuje, jak świetny jest w grze na keybordzie. Teledysk przeplatany dużą ilością scen z filmów, które przedstawiają tylko prawdziwych facetów, którzy nie patrzą na różne rzeczy imponująco wybuchające im za plecami.



1. "Jack Sparrow" (ft. Michael Bolton)

Znacie te momenty, kiedy hiphopową melorecytację przerywa w pewnym momencie bardziej tradycyjny wokal śpiewający w zupełnie odmiennym stylu? Tym razem głos należy do Michaela Boltona śpiewającego o kapitanie Jacku Sparrowie (pozostała część dotyczy kwestii bardziej typowych, klubowych podrywów). Nie będziemy się wam przyznawać, kto słuchał tego godzinami i słysząc melodię jest w stanie powtórzyć cały tekst. Jako bonus Michael Bolton przebrany za Erin Brockovich (fragment, gdzie karmi piersią, niestety został wycięty), Forresta Gumpa i Scarface'a.

Rusty Angel

Fangirl

Ola. Fangirl. Matka smokom. Żona pisarzowi. Lubi czytać, pisać i uczyć się nowych rzeczy. Uwielbia wielkie roboty.