Dwa łyki statystyki, czyli rok 2011

by 31.12.11 2 komentarze
Na koniec pierwszego roku.

Cyd i ja postanowiłyśmy założyć wspólnego bloga pod wpływem chwilowego kaprysu. Pomysł dojrzewał w nas jakieś dwa dni, podczas których dyskutowałyśmy nad nazwą (parafraza Douglasa Adamsa podsumowująca dosyć ładnie poruszaną przez nas tematykę) i adresem bloga (bardzo nas ten obrazek śmieszy i nawiązuje w moim umyśle do mojego pierwszego bloga recenzenckiego) oraz oczywiście platformą: zaczęłyśmy od bloksa, ale w końcu Cyd przekonała mnie do blogspota, za co jestem jej niezmiernie wdzięczna, bo jest zdecydowanie łatwiejszy w obsłudze i ma wbudowane całkiem porządne narzędzie statystyczne.

Pierwszy post opublikowała Cyd 9 lipca 2011 - w wakacje zawsze przychodzą nam do głowy najbardziej szalone pomysły, które czas szybko weryfikuje. Od tego czasu opublikowałyśmy 63 posty, co daje średnią około 10 postów na miesiąc. Najbardziej płodne pod względem ilości notek były lipiec i grudzień (13), potem sierpień (12), najsłabiej wypada listopad (8). Zaplanowane mamy kolejne 15 notek, ale musimy je najpierw dokończyć, a z tym u nas czasami krucho. : >

Najczęściej czytanym postem jest nasza relacja z tegorocznego Polconu, która o dwie długości wyprzedza drugi najbardziej popularny wpis, czyli recenzję "Australii", która wiele wejść zawdzięcza ludziom szukającym zdjęć Brandona Waltersa. Następny w rankingu popularności wpis o moich 10 ulubionych epizodach "Doktora Who", któremu po piętach depczą również moje wrażenia po obejrzeniu najnowszej serii "Torchwood". Pierwszą piątkę zamyka wpis, z którego chyba jestem najbardziej dumna, czyli recenzja rewelacyjnego "X-Men: First Class", dzięki której sporo osób zdecydowało się jednak obejrzeć film - poza tym wpis ma fajne gify. : > W drugiej piątce najczęściej czytanych notek znajdują się: ulubione odcinki "Doktora Who" Cyd, które omawiają nie tylko Nu!Who, ale i erę Czwartego, wrażenia z ostatniego filmu sagi o Harrym Potterze, pokazujący dosyć wyraźnie chorobliwą fascynację kiczem Cydowej wpis o "Nastoletnim wilkołaku", mój zupełnie niefangirlowy, a mocno antropologicznie zabarwiony wpis o chavs oraz recenzję "Fright Night".

Najbardziej eksploatowanym tagiem jest "rustykalnie" (52 użycia), pokazujący, że notka została napisana przeze mnie, potem "cydownie" (24) oznaczający autorstwo Cydowej oraz "film" (24), "książki" (16), "wielka brytania" (15), "ekranizacje" (14) oraz "queer" (11). Moja przewaga w produkcji postów wzięła się głównie z tego, że Cyd ma niedziałający komputer, a ja sporo wolnego czasu.

Nasi czytelnicy zostawili pod naszymi notkami w sumie 505 komentarzy (OK, większość jest jednak nasza, lubimy rozmawiać z naszymi czytelnikami), najwięcej, bo po 21, pod wpisami o "Fright Night" oraz najnowszej serii "Torchwood". Po 20 komentarzy, czyli właściwie niewiele mniej, "zarobiły" "Australia" oraz recenzja "Ethana z Planety Athos", 19 notka o "Chavs".

Co w przyszłym roku? Planuję zacząć kilka cykli notkowych: o jednym z moich ulubionych anime, o moim ulubionym komiksie, oraz taki inspirowany "Alfabetem od A do Z" ninedin, który jest zrealizowany w 1/6, mniej więcej. Zastanawiam się też nad przeniesieniem kilku notek z mojego osobistego bloga tutaj (oczywiście połączonego z przetłumaczeniem ich na język polski) w ramach cyklu nazwanego roboczo w mojej głowie "Powtórka z rozrywki", ale jeszcze nie wiem, co z tego wyniknie. Chciałabym też zorganizować jeden lub dwa konkursy dla czytelników, bo bez was, moje drogie robaczki, pewnie już dawno byśmy sobie odpuściły. Musimy też popracować nad promocją bloga, może założymy fanpejdża na znienawidzonym przeze mnie fejsbuku. Się zobaczy.

Ola Cholewa

Fangirl

Ola. Fangirl. Matka smokom. Żona pisarzowi. Lubi czytać, pisać i uczyć się nowych rzeczy. Uwielbia wielkie roboty.