Teen Wolf a muzyka (mniej więcej)

by 10.8.12 7 komentarze
Zorientowałam się wczoraj, ku własnemu przerażeniu, że jestem w stanie napisać ok. sześciu postów (EDIT: pięciu, jeden częściowo ujęłam tutaj) związanych w mniejszym lub większym stopniu z "Teen Wolfem" - i nie zmyślam, bo zrobiłam sobie listę, na której nawet nie uwzględniłam podsumowania drugiego sezonu. Ponieważ jednak tchórzem nie jestem i od wyzwań nie stronię, uznałam, że właściwie mogę spróbować napisać je wszystkie. Wy zaś musicie zacisnąć zęby i modlić się, by Cyda dokończyła któryś ze swoich wpisów, gdy zaczniecie pożądać odmiany :D Jeśli zaś porzucicie z powodu pewnej monotematyczności nasz blog, no cóż, jestem jak ten kogut i niczego nie żałuję. :D

Dziś więc o muzyce w "Teen Wolfie". Mniej więcej, bo ja właściwie na muzyce się za bardzo nie znam i choć utwory użyte w serialu ogólnie rzecz biorąc mi się podobają, to jakoś nie czuję się specjalnie zachęcona, by się nimi bliżej zainteresować (ale jeśli ktoś miałby na to ochotę, to na stronie MTV można znaleźć wszystkie utwory z danego odcinka, a niektóre nawet ściągnąć w formacie MP3 - jeśli tylko ma się amerykański adres IP). Podoba mi się również pomysł, by na dole ekranu wyświetlać tytuł i wykonawcę utworu, który widz słyszy w danym momencie, ale zazwyczaj tak wciągam się w akcję, że tego nie zauważam, i np. przegapiłam fakt, że w s01e08 ("Lunatic") został wykorzystany utwór "Dexter" Lost in Kostko, czyli zespołu, w którym wokalistą jest Tyler Posey. Smutna prawda jest taka, że w całych dwóch sezonach rozpoznałam jeden utwór, czyli "Tonight Tonight" (oryginalnie The Smashing Pumpkins, w serialu użyto coveru Passion Pit), i to tylko dlatego, że "Mellon Collie and the Infinite Sadness" jest jedną z moich ulubionych płyt ever - bo już np. Lykke Li czy Oh Land*, choć bardzo lubię, nie zarejestrowałam (FAIL). MTV stara się wybierać utwory wykonawców młodych i raczej mało mainstreamowych do ścieżki dźwiękowej do "Teen Wolfa", by jeszcze bardziej podkreślić młodzieżowy feel. Widać więc wyraźnie, że nie jestem najlepszą osobą do pisania tej notki - co mnie nie powstrzyma bynajmniej, ale pomyślałam sobie, że przyda wam się uczciwe ostrzeżenie.

W rezultacie, ponieważ nie czuję się na siłach omawiać OST, wpis jest raczej zbiorem ciekawostek luźno związanych z muzyką niż czymkolwiek innym. Oh well. W dodatku w tekście poupychałam całe mnóstwo linków do różnych teledysków, żeby jeszcze trudniej się go czytało.

1. Colton Haynes

Istnieje taki zespół My Chemical Romance, o którym co prawda słyszałam, ale do dziś nie widziałam ani jednego ich teledysku (może to i dobrze, bo jak zobaczyłam, to się zaczęłam śmiać z próby podrobienia looku The Cure, tylko jeszcze bardziej emo - jestem okropnym człowiekiem, wiem, it keeps me awake at night). Nie zainteresowałam się nimi nagle bez powodu, bowiem w jednym z ich videosów wystąpił Colton Haynes - w sumie dziwnym nie jest, chłopak od piętnastego roku życia pracował jako model i kamera kocha jego twarz. Teledysk do piosenki "I Don't Love You" wyreżyserował bardzo mało przeze mnie ceniony Marc Webb ("500 Days of Summer", najnowszy "Spider-Man") - zdobywanie szlifów na teledyskach przed przejściem do reżyserowania filmów pełnometrażowych nie jest nową praktyką, przychodzą mi do głowy np. Spike Jonze, Michel Gondry czy David Fincher (możliwe, że wiem to, ponieważ kiedyś na studiach przygotowywałam mocno przetykaną teledyskami prezentację na ten temat *shifty eyes*), ale akurat Webb mógłby sobie znaleźć inną ścieżkę kariery.



2. Lost in Kostko i Slow Kids at Play

Z jakiegoś powodu młodzi aktorzy ostatnio usiłują dublować swoje kariery za pomocą muzyki - o ile jest to dosyć zrozumiałe w wypadku gwiazdek Disneya, to mam niejasne wrażenie, że innym może bardziej przeszkadzać niż pomagać, bo to takie łapanie dwóch srok za ogon (inna sprawa, że jeśli młody aktor decyduje się kontynuować edukację na uniwersytecie lub postanawia zostać pisarzem, to już popieram to całym sercem, co pewnie czyni mnie hipokrytką). Tak postępują m.in. Dylan O'Brien i Tyler Posey. Ten pierwszy jest perkusistą zespołu Slow Kids at Play, ten drugi wokalistą i gitarzystą Lost in Kostko. Efekty są diametralnie różne. Nikomu, powtarzam, nikomu, nie byłabym w stanie polecić Lost in Kostko, bo grają słabą, garażową muzykę (nie przesłuchałam wszystkich ich utworów, ale próbka mnie zniechęciła dosyć skutecznie). Natomiast Slow Kids at Play mnie dosyć pozytywnie zaskoczyło, bo elementy reggae momentalnie skojarzyły mi się w głowie z Come Original zespołu 311, którego namiętnie słuchałam dekadę temu. I pewnie, na razie wszystkie ich piosenki są trochę na jedno kopyto, ale przyjemnie się ich słucha i może z czasem coś się z tego zespołu wykluje.



3. Russel Mulcahy 

Pisałam w poprzedniej notce o takim podświadomym feelu ejtisowym w "Teen Wolfie", który rzucił mi się w oczy, mimo iż serial jest bardzo współczesny. Potem zaś zrobiłam głębszy research (lubię fangirlować z głową) i okazało się, że reżyser równej połowy odcinków to Russel Mulcahy. No wiecie, facet, który nakręcił "Nieśmiertelnego" (1986) z Christopherem Lambertem (i przy okazji dwa teledyski dla Queen) - w sumie powinnam się była zorientować po co poniektórych ujęciach... On również odpowiada za video do "Total Eclipse of the Heart" Bonnie Tyler, jeden z ejtisowych hymnów. Głównie jednak Mulcahy robił teledyski dla Eltona Johna i Duran Duran, np. "Hungry Like the Wolf" (fun fact: mash up z "Rio" - uwielbiam okładkę do "Rio" -  został wykorzystany w trzecim sezonie "Glee" w odcinku z Mattem Bomerem) - i ustalmy sobie coś, żeby nie było nieporozumień: nawet ja, uwielbiająca ejtisy, mam problem z tym teledyskiem, bo jest żenująco słaby i nie zmienią tego żadne oficjalne nagrody czy wysokie miejsca w różnych rankingach. Przedstawiona w nim historia została podsumowana zdaniem "Indiana Jones is horny and wants to get laid" i właściwie trudno coś w tym wypadku dodać. Ale to był chyba wypadek przy pracy, bowiem już takie "Wild Boys" zawsze bardzo mi się podobało.



(Fun fact: choć Mulcahy jest końcowym stadium ewolucji ejtisowego reżysera, zdarzało mu się tworzyć teledyski w innych klimatach, np. "Gypsy" Fleetwood Mac)

4. Bohaterowie i muzyka

MTV udostępniło grę "Teen Wolf: The Hunt", w której gracze mogą dowiedzieć się kilku nowych faktach o postaciach (np. że Allison urodziła się 19 marca, co powoduje zabawny zgrzyt fabularny, bowiem jej urodziny obserwujemy w s01e05 "The Tell", a w s02e09 "Party Guessed" dowiadujemy się, że nadal jest marzec, a moim zdaniem upłynęło trochę więcej czasu  - poza tym gra podaje, że Lydia Martin urodziła się 20 marca, i podanie tutaj tej informacji jest z mojej strony wyjątkowym czepialstwem). Mnie natomiast interesuje to, iż podano, czego słuchają bohaterowie. I tak:
  • Scott McCall: The Black Lips, Kids of 88, Blink-182, and Lost in Kostko;
  • Allison Argent:  Karmin, Arcade Fire, Florence and the Machine, One Direction, and Vampire Weekend;
  • Stiles Stilinski: The Ramones, The Offspring, Mumford and Sons, and Slow Kids At Play;
  • Lydia Martin: Madonna, Calvin Harris, Kids of 88, Muse, and Kat Graham;
  • Jackson Whittemore: Wiz Khalifa, Nicki Minaj, Drake, and Gym Class Heroes;
  • Erica Reyes:  Sufjan Stevens, Paramore, and She & Him;
  • Isaac Lahey: M. Ward, Belle and Sebastian, Coldplay, and Feist;
  • Danny Mahealani: Jay-Z, Bruno Mars, and Janelle Monae.
Derek natomiast nie słucha niczego, bo jest zbyt zajęty cierpieniem, nie wiem natomiast, dlaczego niczego nie słucha Boyd. Widać, że ktoś poświęcił dobraniu wykonawców do postaci chwile namysłu. Widać również, że nie wyszedł poza banały oraz że nie przepada za Jacksonem :D Ja osobiście popieram muzyczne wybory Stilesa (Mumford and Sons!) oraz Danny'ego (Janelle Monae, dlaczego ja jeszcze o niej nie pisałam?)

5. Woodkid 

Jeśli obserwujecie mój tumblr lub nasz fanpejdż na G+, to mieliście okazję przeczytać anegdotkę o tym, jak mój dobry przyjaciel T., fanboy extraordynaryjny "Assassin's Creed", usiłował mnie od pewnego czasu wciągnąć w słuchanie Woodkida. Ogólnie on dosyć dobrze zna mój gust muzyczny, ale tym razem coś nie zaskoczyło. Wystarczyło jednak, by piosenka "Run Boy Run" została użyta w s02e11 "Battlefield", a ja oszalałam na jej punkcie. Wszystko jest lepsze z "Teen Wolfem". :D





* OK, zabawna sprawa, najbardziej znaną piosenką Oh Land jest "Wolf and I", natomiast w serialu użyto "Sun of a Gun" i "White Nights".


 

Ola Cholewa

Fangirl

Ola. Fangirl. Matka smokom. Żona pisarzowi. Lubi czytać, pisać i uczyć się nowych rzeczy. Uwielbia wielkie roboty.