Karnawał blogowy, wrzesień 2012

by 1.10.12 8 komentarze
1. Blackout + All Clear - Connie Willis młodej pisarki; recenzja dwóch książek, na które sobie ostrzę zęby od dawna, ale z jakiegoś bliżej niezrozumiałego nawet dla mnie powodu czekam na polskie wydanie.

2. Coś na progu poleca opowiadania do czytania #2 (Joe Hill) Łukasza Śmigiela; magazyn "Coś na progu" co prawda nie bardzo mnie zainteresował, mimo szeroko zakrojonej na blogach akcji promocyjnej i Lanie del Rey na okładce bieżącego numeru (serio, dziewczyna ma twarz Lany!), ale jeśli ktoś poleca Joe Hilla, to oznacza to bardzo dobry gust literacki. Wszyscy powinni czytać Joe Hilla, a Cyda powinna dokończyć wpis o nim, zanim ktoś zrobi to za nią...

3. Czego właściwie oczekiwać od fantastyki kruffachi: czyli o chłamie i perełkach na naszym podwórku. Polecam zwłaszcza dyskusję, która wywiązała się w komentarzach.

4. Concept Ships, czyli znaleziony przez Aeth blog poświęcony w całości obrazkom statków kosmicznych. Można na nim spędzić całe godziny, nie nudząc się ani minuty.

5. Fic: Five authors who didn't write the Avenger rhymer23; uwaga, polecam fanfika do Avengersów, genialnego w swej prostocie (tytuł mówi wszystko). Mój ulubiony fragment to chyba ten, gdzie Bruce Banner zostaje królem Anglii, doprowadzając Merlina do rozpaczy.

6. Overhill Estate AndreaK; jeden z moich ulubionych blogów powraca (serio, gdybym mieszkała w Londynie, chciałabym prowadzić Love London Council Housing) z wpisem o osiedlu z południowo-wschodniego Londynu. Piękna architektura.

7. Przyjaciele, których nie miałem czyli Dziesięciu towarzyszy których nie miało Jedenastu Doktorów (a właściwie dwóch) zwierza i Do TARDIS trzeba dwojga (zwykle) ninedin, czyli fantastyczne odpowiedzi na mój poprzedni wpis z okazji pożegnania z Pondami (a wpis o tym już jutro).

Rusty Angel

Fangirl

Ola. Fangirl. Matka smokom. Żona pisarzowi. Lubi czytać, pisać i uczyć się nowych rzeczy. Uwielbia wielkie roboty.