Karnawał blogowy, luty 2013

by 28.2.13 26 komentarze
Małe (no dobra, drastyczne) zmiany wyglądu bloga nie wpłynęły na pojawianie się rutynowych wpisów. Mam nadzieję, że nowy wygląd wam odpowiada, a jeśli nie, no cóż, odpowiada przede wszystkim mnie (jest minimalistyczny i ma Enterprise jako tło, czegóż chcieć więcej?) - poza tym może jeszcze się zmienić. :D

 1. Nie pytaj posłanki Pawłowicz, co Polska może zrobić dla ciebie Naimy, czyli coś zupełnie niepopkulturalnego o relacji obywatel/państwo z perspektywy lewicowca. Ważny tekst, ważna dyskusja w komentarzach.

2. A czy Ty jesteś partyzantem? Fabulitas; zacna i przede wszystkim celna odpowiedź na "stosikowy" tekst panny Małochleb o blogerach książkowych, czyli wracamy do dyskusji biblioman/bibliofil, tylko przełożonej na cyberprzestrzeń.

3. London's Canals & The Breakfast Club Styledigger; zdjęcia Londynu, w przygotowaniu do wyprawy i czytania Aaronovitcha (multitasking!). Od czasu do czau warto coś pooglądać zamiast poczytać.

4. Własna biblioteka Padmy, wpis, który przekonał mnie do odłożenia w czasie przetrzebiania prywatnych zbiorów. Na razie miejsce na półkach jest. :D Poza tym odkryłam, że wydano nową książkę Diany Wynne Jones, więc sami rozumiecie.

5. Dziesięcioro Przykazań Agnieszki Holland; nawet nie wiem, czy to blog i ogólnie z Holland nie zawsze mi po drodze było, ale ten tekst jest mądry i zabawny (ale jednocześnie bardzo gorzki).

6. Pączki koreańskie Bee; może i Tłusty Czwartek już minął, ale na przyszły rok będzie jak znalazł. No i jest rok na wyszukanie przepisów, bo to ciasto ma arcyciekawą skórkę po upieczeniu, jak hiszpańskie churros, hm hm hm.

7. W oczekiwaniu na film (Paperman kontra Kominek) Beniamina Durskiego; czyli bardzo ciekawa obrona prostoty fabularnej i zwięzłości fabularnej.

Rusty Angel

Fangirl

Ola. Fangirl. Matka smokom. Żona pisarzowi. Lubi czytać, pisać i uczyć się nowych rzeczy. Uwielbia wielkie roboty.