Teen Wolf 3x07 Currents

by 16.7.13 12 komentarze
SPOILERY jak stąd do Sunnydale Beacon Hills - i wyjątkowo potraktujcie je poważnie, bo zdradzam i omawiam absolutnie wszystko

Zaczynam coraz bardziej lubić Scotta, dobry chłopak z niego, matce przynosi obiad do pracy, pani na ostrym dyżurze przynosi ulgę w cierpienie. Zaczynam wreszcie (w trzecim sezonie, yay me!) rozumieć, dlaczego to on jest głównym bohaterem. Bardzo też lubię pana montażystę, który edytuje fragmenty recapów na początku każdego epizodu - dziś dostaliśmy przejście od Dereka-szaszłyka na panią z dziurą w brzuchu na noszach. A++ normalnie.

Patented Hale stare. Gdzie był Peter?
Czy tylko mnie homo!Mroczek przyprowadzający Danny'ego na ostry dyżur przywiódł na myśl "knotting accident"? Jestem okropnym człowiekiem, wiem, nie pozwala mi to spać po nocach. Mam nadzieję jednak, że za chwilę dostanę dobre wyjaśnienie, jak tyle jemioły dostało się do żołądka Danny'ego, bo chwilowo przypomina to ucho w zlewie Willa Grahama.

Auć, auć, auć, złe efekty specjalne wracają w postaci motyli - ja wiem, że to ma być przerażające, ale na litość boską, wygląda po prostu źle. I kto prowadził samochód pani doktor, hę? Czyżby miała google car?

Alpaka jak zwykle rzuca tajemnicze uwagi, tym razem o tym, że Lydia będzie ważna dla Scotta. Myślę, że oni coś wiedzą i istnieje nie tylko przepowiednia, że Derek Hale zginie za pomocą schodów, ale również jakaś o GŁÓWNYM BOHATERZE. Nie podoba mi się to o tyle, że stawia Scotta w pozycji jakiegoś wybrańca, a dla mnie siła TW było to, że serial opowiada o zwykłym nastolatku. Znaczy się wiem, że GŁÓWNY BOHATER zwykle zaczyna jako everyman z ułomnościami, a kończy jako ktoś wyjątkowy, ale myślałam również, że TW raczej mierzy się z kliszami w sposób oryginalny. Powoli jednak tracę nadzieję. Wracając jednak do GŁÓWNEGO BOHATERA, znalazłam wczoraj arcyciekawą analizę zachowań Dereka Hale'a w relacji do hierachii watahy.

He he, ktoś dzwoni najpierw do Stilesa, jak dzieje się coś dziwnego, dobrze wytrenowany najlepszy przyjaciel. Jak inaczej wyjaśnić fakt, że to Stiles tłumaczy szeryfowi, co się stało z doktorami? Musiał być wcześniej na miejscu zbrodni i wysłuchać wersji Scotta i pani McCall.

Chcę bluzę Stilesa. Najlepiej z właścicielem ciągle w środku, ale nie będę wybrzydzać.

Aaaa, Erica wraca w tym odcinku! (czytam napiski, a co!)

OK, nie wpadłam na to, że darach porwał lekarzy na ofiary, założyłam, że chciał zabić Danny'ego i dlatego upewnił się, że żaden z lekarzy na ostry dyżur nie dotrze. Co znaczyłoby, że darach ma coś do alpaki. Chyba że Lydia jest odporna na zatrucie jemiołą (bo jest odporna absolutnie na wszystko nadnaturalne oprócz Petera) i to jednak alpaka nakarmiła ją i Danny'ego (może w pierogach te jagody upchnęli...).

Alpaka pozazdrościła Banksy'emu? Zajmują się teraz chuligańskim graficiarstwem na domach biednych wilkołaków, które nie marzą o niczym innym jak o czytaniu w spokoju książki? Fe. A nie, to po prostu ekwiwalent telefonu uprzedzającego o wizycie. :D

Myliłam się, Derek nie mieszka w tym samym budynku co Norman Osborn, on mieszka w Gotham.

Myślałam pod koniec zeszłego sezonu, że chętnie obejrzałabym serial komediowy, w którym Derek, Ppeter i Isaac mieszkają razem i ktoś podrzuca im dziecko, ale teraz widzę, że wolałabym serial, w którym Scott i Isaac są współlokatorami przydarzają im się dziwne i krępujące sytuacje, głównie z uwagi na ogromną dawkę UST pomiędzy nimi. To tak na marginesie, w wątku głównym chciałabym wyjaśnienia, czy Isaac nadal mieszka u Scotta i czy wie, że Derek żyje, bo nie wiem, uważam, że fabularnie jest to dosyć ważne?

To, że Deaton będzie trzecią ofiarą było dosyć oczywiste, facet jak zwykle wykorzystał sytuację, by być bardzo tajemniczym i nie powiedzieć ani słowa więcej niż to konieczne.

"Go back to school.'
"Actually, we can't. Boyd and I are incredibly and unbelievably sick."

"With what? Brain damage?" - rany, Derek, ten twój ciężki dowcip, ha ha ha, kiedyś ktoś umrze ze śmiechu i wtedy zobaczysz. Poza tym wysyłasz bety do szkoły, a twoja siedemnastoletnia siostra to co, pies? Znaczy się częściowo pies, ale nie o to mi w tej chwili chodzi.

Boyd właśnie stał się moją ulubioną betą, co oznacza, że niedługo zginie. Ma plan, w dodatku zainspirowany traumatycznymi wydarzeniami - czyli nie daje się opanować, jak jego alpha, negatywnym wydarzeniom, tylko stara się je przekuć na własną korzyść, by uczyniły go silniejszym.

Trzej muszkieterowie.
OK, zgadzam się z szeryfem, to jest ten moment (właściwie najbardziej odpowiedni moment był gdzieś w połowie pierwszego sezonu, ale kto by tam się czepiał takich drobiazgów), by wszystko papie Stilinskiemu wyśpiewać. Przy okazji, jeśli panna Blake była na lekcji, to podkopuje trochę moją zeszłotygodniową hipotezę, że jest darachiem, chyba że porwania są wykonywane zdalnie za pomocą motylków. Inna sprawa, że z jakiegoś powodu utrzymuje, że Harris jest chory, a nie zaginiony, choć dwa odcinki temu Stiles wyraźnie powiedział, że Harris jest zaginiony, bo nie znaleziono ciała. No więc jeśli to ona go zatłukła, to mogła potem zgłosić w sekretariacie szkoły, że Harris jest chory i chwilowo nie może przyjść do pracy, by sprawić, że szeryf nie będzie go szukał, a ludzie pokroju Stilesa nie odgadną, że był trzecią ofiarą wojskową. Z trzeciej strony, czy Scott zwiał z lekcji, a Stiles na tej samej lekcji wykonał telefon do swojego ojca?

Papa Stilinski feels, nie byłam na to przygotowana.

Hm, ciekawa sprawa, Cora włączyła alarm w szkole, by rozdzielić Lydię i straight!Mroczka i dostarczyć wiadomość od Dereka, po czym wdała się w sprzeczkę z Lydią i zaczęła jej grozić, ale posłuchała dopiero Stilesa. Powerplay trochę dla mnie niezrozumiały, w sensie dlaczego miałaby słuchać Stilesa? Swoją drogą, uczniowie nie za bardzo się przejmują alarmem przeciwpożarowym. Z drugiej strony, dorośli niewidomi faceci plączą się po szkole i też nikt nie zwraca na to uwagi, srsly, ten serial i jego wewnętrzna logika.

Teraz np. trzy wilkołaki zalały podłogę loftu wodą, nie pomyślawszy, że ktoś może przeciąć kable.

Oooo, papa Argent cosik wi, ale nie powi. Ciekawe, ciekawe, znaczy się Gerard ma z tym więcej wspólnego niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać.

OK, czy można sobie jakoś zamówić sny ze Stilesem w roli główniej? Bo poprosiłabym tuzin. Tylko takich mniej głupich niż ten, gdzie Danny nosi ważna fabularnie rzecz w plecaku, który przypadkiem jest w jego szpitalnej sali, mimo że pojawił się na ostrym dyżurze bez niego.

Buahaha, czyli Beacon Hills to jednak jest Sunnydale. A Scott jest jego przyszłym protektorem.

Deaton jest w krypcie. W sumie rozsądne, skoro już zbudowali taki fajny set, to żal by było go nie wykorzystać ponownie.

Czy panna Blake mogłaby przestać wrzeszczeć, proszę? Jestem zła, bo ciągle ją delegują do ról kalek fabularnych, tym razem znowu występuje jako damsel-in-distress.

Szeryf nie musiał strzelać. Popisuje się tylko.

NOPE.
NOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPE.
NOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPENOPE.
NOPE.

(Nope, ale porozmawiajmy o tym, jak Derek znowu cierpi z krwią na dłoniach, Cora robi za płaczkę, panna Blake nawet się nie ruszyła z progu, a Stiles podszedł i nawet położył rękę na ramieniu Dereka).

NOPE.

Porozmawiajmy również o tym, jak właściwie uważam teorię o tru!alpha za rozsądną (skądś się te pierwsze alphy musiały wziąć), ale nadal nie rozumiem, skąd Deucalion o tym wie i dlaczego usiłuje wykończyć Dereka, skoro zależy mu na GŁÓWNYM BOHATERZE. Logicznie (aż boję się używać tego słowa w odniesieniu do TW, ale here goes nothing) rzecz biorąc, powinien wspierać Scotta w jego hero's journey, by ten został alphą - chyba że wykończenie watahy Dereka ma do tego doprowadzić - skoro Derek zginie, to Scott automatycznie przejmie jego funkcję. Ale w takim układzie dlaczego kali zamordowała (NOPE) Boyda (NOPENOPENOPE) pazurami Dereka, skoro wiemy, że to tylko uczyni Dereka silniejszym?

Tak przy okazji, darachowi brakuje jednej ofiary teraz. A bohaterowie wiedzą, gdzie ta ofiara mniej więcej się znajdzie (na prądzie magnetycznym). Wystarczy powiedzieć o tym szeryfowi, który nawet już się nie dziwi znajdując Scotta lub swojego syna na miejscu zbrodni. Mówię wam, on wie, a wcześniejsza scena w klinice weterynaryjnej służyła tylko temu, by "wyjawienie" mu prawdy było mniej antyklimatyczne (czy to jest polskie słowo? jestem prawie pewna, że nie).

(BTW, jestem przekonana, że to ja zabiłam NOPE Boyda NOPENOPENOPE swoją sympatią. Znaczy się wiem, że to dobra decyzja, bo bohaterów jest trochę za dużo w tej chwili, a Sinqua Walls ma angaż w innym serialu - jak zresztą jeden z Mroczków i Cora, co może sugerować kolejność umierania - ale nadal czuje się winna. FEELS. Serdecznie chciałabym w tym miejscu pozdrowić trolla z komentarza pod wpisem o "Hemlock Grove", faktycznie, serial dla nastolatków, buahaha. Sniff.)

Rusty Angel

Fangirl

Ola. Fangirl. Matka smokom. Żona pisarzowi. Lubi czytać, pisać i uczyć się nowych rzeczy. Uwielbia wielkie roboty.