Teen Wolf 3x12 Lunar Ellipse

by 20.8.13 32 komentarze
OMG, OMG, finał śródsezonu! (no co, to ma sens! no dobra, nie ma, ale i tak będę bronić tego pomysłu) Co z tego, że wszyscy obejrzeli go wcześniej i że już nikt się tym nie ekscytuje, ja się ekscytuję!

SPOILERY

Czy tylko mnie miejsce, w którym obudziła się nasza dzielna, martwa trójca kojarzy się z oficjalnym teledyskiem do "Bad Romance" Lady Gagi? Nie? Więc to tylko ja? OK.

Zresztą nieważne, mokry Dylan O'Brien, to nie jest na moje nerwy, hngh.

O ile do końca nie chwytam, czemu miało służyć retrospektywne wprowadzenie, ładne było przejście do napisów początkowych.

Err, what? Byli martwi przez 16 godzin? Ja przepraszam, myślałam, że oni umrą tylko na chwilkę, wiecie, śmierć kliniczna, jak w "Przejściu" Connie Willis, tylko może bez Titanica, bo w to to mi trochę trudno uwierzyć. Ja łapię wilkołaki, banshee i druidów, ale bycie martwym przez szesnaście godzin trochę mi to zawieszenie niewiary nadwyręża. 

Isaac ma rację, trudno zaufać człowiekowi, który nazywa siebie "Death Destroyer of Worlds". :D

Homo!Mroczek zmienia strony. Ale czy to nie jest pułapka? Co mu przeszkadza martwy Derek? Jaki ma cel w jego uratowaniu? Ba, jaki cel ma w tym Peter (strasznie podoba mi się fakt, że wykorzystuje on Lydię - ponownie, acz zdecydowanie bardziej subtelnie - jako chodzący wykrywacz śmierci).

Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale chyba FBI i policja nie mogą sobie ot tak wejść do czyjegoś domu i wyciągnąć mu całego arsenału z szafy? Poza tym Chris Argent zajmuje się handlem bronią, ma prawo mieć arsenał w mieszkaniu, jeśli chce.

Lydia igra ze śmiercią, drażniąc Kali.

Derek chyba po raz pierwszy od początku serialu robi coś rozsądnego. Chłopak dorasta, chlip, jestem z niego dumna. Podobnie z Isaaca, który zaczyna chyba rywalizować ze Stilesem, jeśli chodzi o poziom sarkazmu i utrudnianie życia agentowi McCallowi.

Ha ha ha ha, nie mogę, Jennifer się cały czas ukrywała w świetliku Dereka? Ale tak szczerze, to czy ona nie miała czekać na zaćmienie księżyca, żeby wyrównać szanse? Widzieliśmy co prawda, że jest w stanie walczyć z wilkołakami na równych prawach, ale nie skończyła z ludzkimi ofiarami, więc na pewno nie jest w pełni mocy. (Also, skórzane kurtki są zaraźliwe).

No cóż, famous last words Kali nie są takie złe, na pewno prawdziwe, gdyby miała metaforyczne jaja, to do całej tej sytuacji by nie doszło. I się zastanawiam, co z Mroczkami, nie mieli dalej występować? Przecież tak na SDCC mówił Davis, podobno fani ich lubią.

Agent McCall faktycznie zasłużył sobie na opinię, jaka ma wśród nastoletnich mieszkańców Beacon Hills - podłożył się Allison po prostu koncertowo.

Derek, nie, nie zawracaj, to pułapka!

Scott ma plan, yay!

Trochę za dużo się dzieje, bym za tym nadążyła, ale um, panna Blake złamała Mroczkom kark, a oni żyją na tyle, że się ruszają. IMHO Deaton się myli i już zaczęli proces zdrowienia.

OK, demon wolf, jaki on jest cudownie kiczowaty! Powinni zrobić z niego zabawki. Ale biedny Derek, teraz beta, nie ma przeciwko niemu szans.

Myślałam, że już skończyliśmy z umieszczaniem Isaaca w klaustrofobicznych miejscach...

Stiles ratuje dzień, Derek imituje wujka i chowa się za skrzynkami, wykazując się rozsądkiem po raz drugi tego samego dnia (świat musi się kończyć, OH WAIT), Jennifer znika i wraca w innym stroju (srsly, przebrała się w krzakach czy co?). Derek wykazuje się rozsądkiem po raz trzeci, ktoś go podmienił chyba... A nie, to po prostu teenwolfowa droga krzyżowa.

"I'M AN ALPHA NOW" - nie wytrzymam, ten serial mnie wykończy psychicznie.

Końcówka odcinka bardzo satysfakcjonująca, powiem szczerze, status quo został przywrócony, nie jestem zachwycona tym, że 2/3 Hale'ów znika z serialu, ale hej, zostaje Peter i jest odpowiednio psychopatyczny. To teraz hiatus i czekamy do stycznia na kitsune i inne nadnaturalne istoty, które przywędrują do Beacon Hills.

Rusty Angel

Fangirl

Ola. Fangirl. Matka smokom. Żona pisarzowi. Lubi czytać, pisać i uczyć się nowych rzeczy. Uwielbia wielkie roboty.