"Time of the Ghost" Diany Wynne Jones

by 18.10.13 14 komentarze
Neil Gaiman poleca książki Diany Wynne Jones jako idealną lekturę na Halloween (na jego liście znalazła się "Black Maria", która jest jedną z moich ulubionych), więc pozwólcie, że się do tego ustosunkuję w ramach wyzwania czytelniczego zorganizowanego by moi. Zabawnym zbiegiem okoliczności i tak planowałam napisać o "The Time of the Ghost".

Napisana w 1981 książka jest o tyle ciekawa, że zawiera bardzo silne elementy autobiograficzne. Podobnie jak główna bohaterka powieści, Sally, Diana Wynne Jones wychowywała się wraz z siostrami w prowadzonej przez jej rodziców szkole z internatem dla chłopców:
"Jones wrote from experience: her parents were neglectful of her needs, and those of her two younger sisters. The sisters often went hungry, and for years were banished to sleep in an unheated lean-to shed, to make room in case of visitors. Both parents were intellectuals and progressive educators, but were stingy not only with money but also with warmth and attention."
(cytat pochodzi z nekrologu umieszczonego na stronie guardian.co.uk w 2011 roku)

Nie było to szczęśliwe dzieciństwo. Rodzice, skupieni na pracy, rzadko poświęcali czas swoim trzem córkom, które de facto wychowywały się same (słynny brytyjski zimny chów). Ten stan rzeczy został doskonale oddany w książce: co prawdy siostry są cztery i sypiają na strychu, a nie w szopie, ale ich relacje są bardzo prawdziwe: dziewczynki bardzo się różnią między sobą różnią, co często powoduje konflikty. Podobnie było w rzeczywistości, choć najstarsza Diana starała się dać młodszym siostrom choć namiastkę normalności:
"The skinflint father bought the children a complete set of Arthur Ransome books as Christmas presents, but doled them out at a rate of one a year. In self-defence Jones began to write stories for her sisters and herself."
Echo dzieciństwa pobrzmiewa w wielu książkach DWJ: wystarczy wspomnieć rodziców Christophera Chanta czy Gwendolinę, siostrę Kota. Brak miłości rodzinnej to jednak dla dziecka prawdziwa trauma.

Na szczęście pozostałe wydarzenia, które spotykają Sally w późniejszym wieku, a nie są one ani trochę miłe, to już tylko wyobraźnia autorki. Powiem jednak szczerze, że tak jak kilka innych powieści tak i "The Time of the Ghost" nie jest właściwie książką dla dzieci, a raczej dla tzw. young adults, jest bowiem pełne brutalnego okrucieństwa, od którego DWJ nigdy nie stroniła, wierząc, że dzieci wolą czytać książki, które są prawdziwe w sferze relacji międzyludzkich. Jest to mocna strona jej pisarstwa: jeśli np. siostry rywalizują o względy tego samego chłopca, to nie cofną się przed niczym, by zdyskredytować w jego oczach rywalkę.

"The Time of the Ghost" to też magia: starożytna bogini zaklęta w lalkę, podróże w czasie, duchy, ale tak naprawdę to dodatek do historii Sally i jej sióstr, która w tej książce gra pierwsze skrzypce. Historii, choć smutnej, to jednak zakończonej szczęśliwie. Więcej jednak już nie napiszę, tylko pozwolę samodzielnie się wam o tym przekonać. Niestety powieść nie została dotychczas wydana po polsku, ale kto wie, może z czasem to się zmieni.

P.S. Nie porzuciłam bloga, tylko po prostu październik był bardzo intensywnym miesiącem i na pisanie notek nie było czasu. Nie wiem, czy wrócę z werwą, ale na pewno w planach jest wpis o "Riddicku", wyjaśniający, dlaczego to zły film. A potem zakończenie cyklu "Alfabet na pólkach", choć po przeprowadzce książki stoją w całkiem innym porządku, a część od tej pory pojawiać się będzie tylko na urodzinowym czytniku. :D A pod koniec miesiąca opublikuję też podsumowanie wyzwania czytelniczego.

Rusty Angel

Fangirl

Ola. Fangirl. Matka smokom. Żona pisarzowi. Lubi czytać, pisać i uczyć się nowych rzeczy. Uwielbia wielkie roboty.