Teen Wolf 3x14 More Bad Than Good

by 14.1.14 23 komentarze
SPOILERY

Odcinek zaczyna się obiecująco, dwóch półnagich facetów, mrauu, tylko te tortury takie niefajne.

Najważniejszy problem odcinka

Mina Dereka na widok piły łańcuchowej - bezcenna! Widocznie Argentowie faktycznie mają średniowieczne metody, Gerard latał z mieczem, a mógł z laserem chirurgicznym.

Starsza pani z dziwnym nożykiem jest przerażająca, ale nie rozumiem, po co jej Shakira (swoją drogą, dzięki tej wersji zrozumiałam całkiem sporo z dialogu po hiszpańsku, zupełnie nie znając języka). Wracając do starszej pani: nazywa Dereka wilczątkiem, aww, i zdumiewająco dobrze zna Petera.

OK, czyli Malia (kto nazywa dziecko Malia??? panie Davis, Talia, Malia, patrzę na ciebie) nie jest wilkiem, tylko kojotołakiem. Czyli to chyba nie jest wilczyca, której poszukuje starsza pani. I wygląda na to, że Scott może się jednak zmieniać w wilka. Ciekawe.

Szeryf zasługuje na to, by go pozbawić stanowiska. Serio mówię, wszyscy już wiedzą, że Stiles ma zawsze rację, więc skoro przedstawił swoją wersję wydarzeń wypadku sprzed ośmiu lat i ta wersja trzyma się kupy, to powinien mu uwierzyć, a nie twierdzić, że to chińska bajeczka (BTW, w Chinach nie ma kojotów, ale bardzo często występują w mitologii Indian).

Papa McCall, który sądzi, że mama McCall ma coś przeciwko bieganiu syna nocą po lesie. LOL. Scott nie ma się czego bać, to Scotta wszystkie zwierzątka leśne, zwłaszcza te puchate, się boją.

Nad Beacon Hills zawsze świeci księżyc w pełni, prawda?

OK, szeryf został zdegradowany ze stanowiska mojego ulubionego rodzica. Teraz okupuje je ojciec Kiry. (Lubię Kirę, czy już o tym wspominałam?)

Of korz, to ma sens: dziewięciolatka uwięziona w ciele kojota będzie nawiedzać szkołę średnią. (Sugeruję męską szatnię, to świetne miejsce do nawiedzania, w dodatku zapachu zagłuszą jej własny zapach.) O, moment, jest męska szatnia, yay! (EDIT: no dobra, nawiedzenie szkoły średniej ma sens, zwłaszcza, jak ktoś ma dziewięć lat, a głupi Stiles ukradł ci ulubioną zabawkę.)

Kiedy Peter Hale i jego siostrzeniec Derek, obaj uwięzieni i torturowani w jakiejś zapomnianej piwnicy przez mniej udanego kuzyna Bena Afflecka, sądzili, że już gorzej być nie może, na górze ktoś zaczął strzelać z broni maszynowej... Srlsy, gdyby to był fanfik, uznałabym, że to szmira.

Okaay, panna badass wraca, I like her, myślałam, że zginęła, co ma do tego Deucalion, plot thickens, czyli to nie jest przypadkowa piwnica, rany, nie można na biednego widza zrzucać takiej ilości nowych informacji w tak krótkim czasie!

Widzę, że ktoś tu jest bardzo meta i zauważył, że szalików nie można nosić przez cały rok, zwłaszcza w Kalifornii, zwłaszcza wełnianych (chyba, że Isaacowi jest ciągle zimno, bo spędził dzieciństwo w zamrażarce. Odłączonej od prądu zamrażarce.) Ale jeśli chodzi o pesymizm, bo przepraszam bardzo, ale skoro kogoś użarł Derek Hale, to nic dziwnego, że oprócz wilkołactwa biedna ofiara została zarażona również podejściem do życia byłego alphy.

Scott się nie powinien martwić, w Beacon Hills wszystkie alphy mają "performance issues". It comes with the land. Trzeba było nie ścinać nemetonu, dąb jest symbolem męskiej potencji, to teraz macie za swoje.

Niektórzy się nie zmieniają: byli bucami i umrą bucami. Kto się cieszy z powrotu braci Mroczków? #janapewnonie

I czy tylko mnie podkład muzyczny kojarzył się z OST do "Mortal Combat"? Tylko tak o dwie klasy słabszym?

Scena ze Stilesem tracącym zmysły i prawie mdlejącym była przerażająca, tłuczenia Scotta było dziwne, ale szaleństwo Allison jest po prostu śmieszne. (Czy w mieszkaniu Argentów zamiast obrazów na płótnach wiszą noże?)

Ha ha, wiedziałam! Isaac wpadł w sidła.

Oczy mi się spociły...

Ale to nadal dla szeryfa więcej problemów niż czegokolwiek innego. Rozwiązał sprawę, ale w papierach będzie bałagan. Z drugiej strony utarł nosa papie McCallowi, więc it's a win.

Pamiątka rodzinna (aka butelka z bimbrem)
Ej, panowie, czy te koszulki naprawdę są konieczne? Przemyślcie swoje wybory modowe raz jeszcze. Jeszcze się nieatrakcyjnie spocicie albo co.

Można użyć człowieka do odgarniania popiołu, ale chyba wilkołaki wiedzą, jak używać łopatki do kominka? Chyba że trauma z przeszłości im nie pozwala.

Ktoś tu bardzo nie chce, by wilkołaki się tradycyjnie rozmnażały w Beacon Hills... (EDIT: I tym razem chyba winnym nie jest Peter Hale! Novum!)

Niespodzianka, ten odcinek też bardzo mi się podobał.

P.S. Jeśli Malia dołączy do głównej obsady, to Jeff Davis powinien dostać jakąś nagrodę za najlepsze wprowadzenie nowej postaci czy coś. Jest taka kategoria w Złotych Globach?

P.S. Z myśli, które przychodzą człowiekowi do głowy przed pierwszą kawą: ten odcinek jest interesujący również z innego powodu. Ma dwóch półnagich facetów, traktowanych przedmiotowo (w sensie jako eye candy) nie tylko przez widzów, ale i przez postać w serialu oraz jedną nagą dziewczynę, której nagość jest A) uzasadniona i konieczna fabularnie B) w żadnym momencie nieseksualizowana. Huh. Way to go, durny serialiku produkcji MTV o nastoletnich wilkołakach.

Rusty Angel

Fangirl

Ola. Fangirl. Matka smokom. Żona pisarzowi. Lubi czytać, pisać i uczyć się nowych rzeczy. Uwielbia wielkie roboty.