Eintopf #1

by 21.2.14 32 komentarze
Właściwie nie wiem, czy kiedykolwiek będzie Eintopf #2, ale logika i przezorność nakazują numerować od pierwszej edycji. A o co właściwie chodzi? O linki, które gdzieś mi się zbierając, chciałabym się nimi podzielić, a nie bardzo zasługują na własną notkę. Taka wersja karnawału blogowego, ale nie ograniczająca się do blogów. Pomysł jest realizowany na wielu, wielu blogach i chyba się sprawdza, więc postanowiłam go podkraść (mówcie mi Star Lord!)

Button Stew autorstwa Batikart
 (A dlaczego eintopf? Bo ostatnio głównie o jedzeniu myślę.)

 
1. Jak już wspomniałam o Star Lordzie, to należałoby oczywiście zacząć od tego, co w tym tygodniu zelektryzowało popkulturową część internetu, czyli zwiastuna do "Guardians of the Galaxy". Gdy Marvel ogłosił, że kręci ten film, większość fanów była, powiedzmy sobie szczerze, mocno sceptyczna; ja też należałam do ich grona, bo o bohaterach mało kto słyszał, a i obsada wielkich nazwisk nie zawierała (mimo całej mojej sympatii do Vina Diesela nie jest to wybitny aktor). A tu proszę, jeden trailer i internet oszalał. Marvel postanowił pomoc biednym fanom i przygotował też krótkie filmiki o każdym z bohaterów, znajdziecie je tutaj.

2. Uważam, że Tarantino jest geniuszem, jeśli chodzi o dobór muzyki do swoich filmów, ale jeśli Marvel chce się inspirować, to w sumie dobrze, że czerpie z najlepszych wzorców.


3. Jak pewnie wiecie (albo nie, bo może wspominałam o tym tylko na fejsbuniu), jestem absolutnie zakochana w dodatkach do rozszerzonej wersji "Hobbita 1". Do niedawna sądziłam, że tylko ja tak mam, ale okazało się, że oscetc poszła o krok dalej i opisała swoje wrażenia z oglądania na blogu. Na razie ukazały się dwie części: 1 i 2, w planach jest trzecia, ale autorka chwilowo nie dostarcza (ja tu czekam!) :P

4. Do listy rewelacyjnych seriali, w których użyto "Sinnermana" Niny Simone dołączył ostatnio "Person of Interest". Piosenka pojawia się w odcinku 7 pierwszego sezonu i powiedzmy sobie szczerze, jest to jeden z najlepszych kawałków telewizji, jak zdarzyło mi się ostatnio widzieć. O samym serialu pisałam ostatnio tak: "Gdyby mi ktoś trzy tygodnie temu powiedział, że będę oglądać serialowego Batmana bez peleryny, ale za to w dwóch osobach, o spisku w CIA i permanentnej inwigilacji obywateli, z dobrymi i złymi gliniarzami, z bandziorem, którego nie można nie lubić, mimo że strzela raczej w główki niż w kolanka, z fabułą rozpisaną na sezony jak w "Babylon 5", to bym go chyba wyśmiała. And yet."



5. A dziś znajoma poleciła bloga o baśniach, całośc może nie za bardzo mi podchodzi, ale ten wpis o wilkach i owszem, bo ładnie się wpisuje w moją własną fascynację tematem. 

6. Na koniec zaś króciutki komiks o tym, dlaczego lubię oglądać filmy ze studia Ghibli. Serio, jak popatrzę na zmywającą podłogę Sophie, to od razu mi się humor poprawia i patrzę na świat przychylniejszym okiem.

Rusty Angel

Fangirl

Ola. Fangirl. Matka smokom. Żona pisarzowi. Lubi czytać, pisać i uczyć się nowych rzeczy. Uwielbia wielkie roboty.