Teen Wolf 3x20 Echo House

by 26.2.14 53 komentarze
Miałam spędzić miły wieczór, z fanfikami i herbatą, bez stresu, ale się nie dało. Jest wtorek, ma być "Teen Wolf". Poddaję się więc i oglądam, ale jeśli recap będzie miałki i bez polotu, nie miejcie do mnie zbyt wielkich pretensji, OK?

Ładny łobrazecek na dobry początek
Poza tym poczułam się zaintrygowana tym, że akurat ten odcinek doczekał się oficjalnego ostrzeżenia. Huh.

SPOILERY, więc jeśli nie oglądaliście, to lepiej nie czytajcie. Poza tym w tekście znajduje się link, który przenosi do bardzo NSFW obrazka z "Velvet Goldmine", który jest tak naprawdę bardzo hermetycznym żartem, ale strasznie mnie śmieszy. Wolę jednak ostrzec zawczasu.
Sezon trzeci sponsoruje Toyota. Zauważyłam, bo najpierw Derek, a teraz szeryf zmienili samochody.

O, szpital psychiatryczny wrócił. Duch "American Horror Story" ma się dobrze.

Skąd ja znam tę pielęgniarkę? (imdb to the rescue). Imdb nie wie, kojarzy mi się "Glee", anyone?

Dalej już tylko krew, łzy i pożoga...
Rany, biedny szeryf Stilinski, jedyne dziecko ma oddać do szpitala psychiatrycznego na trzy doby, bo wszyscy podejrzewają, że ma w sobie lisa o morderczych zapędach. W dodatki dzieciak jest chory na to samo, co wpędziło do grobu jego żonę. I nie zapominajmy, że w pracy też nie układa mu się najlepiej. Nic dziwnego, że panikuje na temat podusi.

Z drugiej strony ten szpital nawet jak na psychiatryczny jest dziwny...

Lisek się obudził i chyba nie podoba mu się to, co zrobił mu Deaton. Ale przynajmniej teraz wiemy, kto będzie pierwszy na liście do odstrzału, gdy Stiles wyjdzie na wolność. (Owszem, wolę, gdy szklanka jest do połowy pełna, czemu pytacie?)

OK, z zabawnych rzeczy, czytałam kiedyś bardzo zajmująca analizę symboliki openingu do "Teen Wolfa", wiecie, że mąka na Dereku to tak naprawdę popioły jego rodzinnego domu, bla bla bla, w tym sezonie oczywiście rączki z ziemi to wracający Hale'owie (trójka jak na razie: Cora, Talia i Malia), wyskakujący w górę Scott to oczywiście alpha ascenscion i tylko ze Stilesem miałam problem, bo autorka twierdziła, że on odchodzi, z własnej woli (w przeciwieństwie do Lydii, która jest wciągana) w ciemność. I zupełnie mi to do Stilesa nie pasowało. Powinnam chyba autorkę tej analizy teraz serdecznie przeprosić, bo skubana miała rację.

Och, kinky, pielęgniarka już pierwszej nocy proponuje Stilesowi bondage, całkowicie ją rozumiem. Ekhem.

(W poniedziałki więcej ludzi decyduje się popełnić samobójstwa, ciekawe czemu...)

Rozumiem, że Jezus to za oceanem taki odpowiednik Napoleona? I kto zamyka ludzi, bo mają OCD? To akurat się leczy całkiem porządnie, farmakologicznie i terapią.

Ktoś tu chyba lubił być kojotem. Dziwnym nie jest, co prawda twój własny "ojciec" na ciebie poluje, ale oprócz tego mieszkasz sobie w rezerwacie, biegasz sobie wolno bez żadnych problemów, a najgorszym problemem jest kilka wilkołaków, których da się unikać, jak się człowiek, pardon, kojot uprze.

O, pani wampirzyca/pedagog szkolny/nauczycielka francuskiego/emisariusz alpaki/czy ona nie powinna być martwa?

Nie mogę, Chris i Derek w jednym stali areszcie, Chris po lewej, Derek po prawej.

(Myślicie, że Oliver połknął świetlika? I że to o nim mówiła przez telefon Meredith?)

Ooooh, planning a heist! Wcześnie zaczynają. Najpierw furgonetka z dowodami, a następnie Bellagio!

Yep, ktoś tu zdecydowanie lubił być kojotem.

Boziu, biedne te napadające na furgonetki dziewczyny, mające za partnerów trzy wilkołaczki, z których Scott McCall jest tym najbystrzejszym. Trzeba było nie razić prądem Petera, teraz w sam raz by się przydał.

Ukłuli Stilesa w pupę! A siostra Ratchett Brunski właśnie przesunął się na początek listy zatytułowanej przez nogitsune "Tych ludzi lubimy, więc zabijemy ich na końcu".

Kira może i nie nosi skórzanej kurteczki, gdy jej senpai siedzi w areszcie, ale badasseria mocno się jej trzyma. Tylko po co zabierać ją na akcję, skoro w planach jest niekrzywdzenie nikogo? W sensie bardziej niż jej miecz przydałyby się jej błyskawice.

Pani od she-wolfa nie dogadałaby się z Barbossą... A kwestia: "I don't fish, mijo. I hunt." może pretendować do grona najgorszych onelinerów w tym serialu, razem z "I'm the alpha now" czy "I am the destroyer of the worlds!". Ale ten odcinek jest dosyć mocny, jeśli chodzi o dziwne kwestie (Scott mówiący "Give me the finger"...)

Im dłużej patrzę na Kincaida, tym bardziej mam wrażenie, że Dwayne Johnson powinien w czwartym sezonie dołączyć do obsady...

Mroczki się na coś przydały, świat się kończy... (Tylko czemu nie utworzyły Mega-wilkołaka?)

Czółko mnie boli
Facepalm. Myślę, że wszyscy wiemy, w której scenie.

Serio, chciałabym poważnie porozmawiać o tym, że oglądam (DLA FABUŁY) serial, w którym narrativum zmusza młodych, zgrabnych, trakcyjnych fizycznie i wysportowanych mężczyzn do zrzucania koszulek (które w mojej opinii symbolizują ucisk cywilizacji nad ich wilkołaczą naturą). A jeśli przypadkiem konstrukcja odcinka nie pozwala na to, by któryś z nich obnażył rzeźbę swojej klatki piersiowej, to owo narrativum znajduje sobie inną ofiarę, wiecznie zmarzniętą dziewczynę, nakazując jej pokazać stanik, bo przecież odcinek "Teen Wolfa" nie może się obejść bez zrzucenia przez kogoś koszulki. No a przecież do Stilesa Stilinskiego T-shirty po prostu przyrastają. Na stałe.

Poza tym Stiles to jest jakiś magnes na Hale'ow... nawet tych, którzy A) do niedawna byli kojotami i chcieliby do tego wrócić B) nie wiedzą, że są Hale'ami.

Scott jest jak kapłan nowej szkoły wilkołactwa. Czyżbym widziała pączkujące uwielbienie w oczach Kincaida? Czy to raczej niedowierzanie?

Czyli praktycznie Stiles już nie jest prawiczkiem? Ot tak po prostu? I have issues about that.

Rozumiem, że Oliver zabrał Brunskiemu: A) tazer B) strzykawkę C) baterie do wiertareczki? Kiedy???

Oczka po tatusiu
O, nogistune też nosi skórzaną kurtkę. Musikiem kolega Dereka.

OK, to dopiero jest nagłówek godny Faktu: "Szesnastolatka wypisuje się samodzielnie ze szpitala psychiatrycznego". Srsly, tylko w Beacon Hills.

Trochę niepotrzebny ten odcinek, czy tylko ja mam takie wrażenie? A może to ogólny chaos i zbyt wiele elementów naraz?

Rusty Angel

Fangirl

Ola. Fangirl. Matka smokom. Żona pisarzowi. Lubi czytać, pisać i uczyć się nowych rzeczy. Uwielbia wielkie roboty.