Eintopf #5

by 12.5.14 21 komentarze
Jakiś ten internet ostatnio bardzo ciekawy się zrobił, eintopfy tworzy mi się o wiele łatwiej niż na początku. :P A może inne posty tworzy mi się po prostu trudniej, bo wymagają więcej wysiłku intelektualnego? Będę się jednak starać, by eintopfy, jakkolwiek interesujące by nie były, nie zdominowały jednak bloga. Może to się jednak wiązać z rzadszymi apdejtami bloga - co prawdopodobnie  się okazać korzystne dla jego jakości...

Zanim jednak pokażę wam linki, OMG, OMG, widzieliście stronę tegorocznego Polconu, którego tematem przewodnim są superbohaterowie? Ja jestem zachwycona i nawet mam w planach pewną niespodziankę. A jeśli nic mi nie wypadnie, na początku września na pewno będzie mnie można na Polconie spotkać.


1. Przez fejsbunia przetoczyły się ostatnio zdjęcia z avengersowego cosplayu, który dodatkowo jest genderswapem inspirowanym latami 40-tymi ubiegłego wieku. Phi, chciałam powiedzieć, my wpadłyśmy na to pierwsze. Z drugiej strony, nie miałyśmy ani takiej fajnej Hawkeye, ani takiej fajnej Red Skull. (A Mjolnir to kuferkowa torebka, o!)

2. Na śledzonym przeze mnie z nabożnym prawie szacunkiem Apartment Therapy (mają np. posty o tym, jak czyścic zmywarkę!) pokazano ostatnio pokoje znanych pisarzy. Jest Emily Dickinson, Ernest Hemingway, Virginia Woolf (całkiem spory ten jej "room of her own") i wielu innych. Do pooglądania.

3. Istnieje podejrzenie, że ulubieniec demokratów Stephen Colbert jest tak naprawdę agentem Hydry. A Kapitam Ameryka zaufawszy jego osobie zostawił mu swoją tarczę w pieczy...

4. Zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądałyby filmy ze studia Ghibli, gdyby zamiast własnego stylu wykorzystywały ten z typowych schematów anime?


5. Ponieważ ja alkoholu nadal pić nie mogę, to oczywiście ciągle natykam się na coraz to nowe, geekowe przepisy na drinki. Ostatnio były to te inspirowane "Gra o tron", dziś takie, które powstały w oparciu o księżniczki, i nie tylko, Disneya.

6. Mnie co prawda kupno mieszkania już raczej nie grozi, ale z przyzwyczajenia przeglądam oferty biur nieruchomości (a nuż wygram w totka i będę mogła sobie postawić dom w jakiejś ładnej okolicy?) i ten fragment wpisu o języku agentów nieruchomości znajduję bardzo prawdziwym. I niesamowicie zabawnym.

7. Na Serialach Brytyjskich pojawił się wpis o jednym z moich ulubionych miejsc w Londynie, czyli Thamesmead. Nigdy go co prawda nie odwiedziłam (dojazd jest dosyć skomplikowany), ale czasami o nim pisuję.

8. Ci z was, którzy znają mnie trochę lepiej, wiedzą dobrze, że przejawiam niezdrową obsesję na punkcie skaczących pająków, nazywanych przeze mnie pieszczotliwie skakunkami. Gdy tylko mam zły humor, włączam sobie poniższe videło z (często żąda go też potomek) i świat od razu wydaje się lepszym miejscem.

Rusty Angel

Fangirl

Ola. Fangirl. Matka smokom. Żona pisarzowi. Lubi czytać, pisać i uczyć się nowych rzeczy. Uwielbia wielkie roboty.