Teen Wolf 4x03 Muted

by 8.7.14 34 komentarze
Wyjaśni mi ktoś, czemu ludzie hejtują Malię? Bo ja zupełnie nie rozumiem, ładna dziewczyna, wprowadza sporo humoru do serialu i dzięki niej można widzowi pewne rzeczy wyjaśniać przy okazji wyjaśniania jej. Pfft. Haters gonna hate.


(Pod wcięciem same spoilery. I mnóstwo martwych ludzi. Teen Wolf, baby!)

Ooo, horror! Dobrze, że oglądam ten odcinek w dzień. Ale strasznie duże są domy w USA i jakoś dziwnie zbudowane, czemu nie ma wyłącznika światła na górze schodów...

O, większy horror, pan nie ma buzi. A chłopak bez koszulki (yay, odcinek się liczy!) trochę głupi, jak już miał ten ręcznik, to nie mógł go użyć do wybicia szyby?

Braeden taka wygadana, wow, odszczekuje się Peterowi, Derek znajduje to takim zabawnym, wow. Wiecie, kto jeszcze odszczekuje się Peterowi? Stiles. A poza tym pewnie stolik został znaleziony na śmietniku, jak znam Dereka, tego minimalistę.

Niech ktoś zgifuje reakcję Petera na ofertę Braeden, to było genialne!

Biedny Peter, w tym kryzysie mógłby się zatrudnić tylko jako model bielizny...

Ojojoj, widzę, że nie tylko Hale'owie mają problemy finansowe, opłaty za służbę zdrowia w Ameryce ssą. Nic dziwnego, że papa Argent siedzi w Europie. Wiecie, co mogłoby rozwiązać problemy finansowe? Małżeństwo szeryfa i Melissy, wtedy mogliby sprzedać jeden dom i spłacić długi.

Ładny żarcik z tymi 117 milionami problemów, ha ha.

Ups, chyba Danny nie będzie bramkarzem w tym sezonie...

Tak jak ja to widzę, to ten szpital nigdy nie będzie na siebie zarabiał w tym mieście.

Miło mieć jakieś naturalne przestępstwa w mieście, co, szeryfie? To będzie nieprzyjemna niespodzianka.

Err, what? Już się wyprowadzacie? Przecież przyjechaliście dopiero w zeszłym sezonie.

O, papa Yukimura taki mądry, wow.

Teraz wpadliście na to, by widzowie słyszeli bicie serca, teraz?

Malia, rozumiem cię doskonale, też nie znosiłam matmy. I nowa nauczycielka. Ciekawe, z kim jest spokrewniona. I jakim cudem Lydia jest na tym samym poziomie z matmy co Malia? Amerykański system edukacji nie działa w ten sposób.

Most awkward boner, co Stiles, jak ludzie na ciebie warczą?

Jak ktoś ma na drzwiczkach szafki tylko rzeczy dotyczące lacrosse (lacrosse wróciło, lacrosse wróciło!), to nic dziwnego, że nie orientuje się, jak kogoś całuje prosto w usta. Głowa w chmurach.

Ooo, shipujemy Parrisha i Braeden?

POKAŻCIE GREENBERGA.

I gdzie jest Danny? Bo porządna muzyka mi nie wynagrodzi jego braku.

Nikt nie powiedział Malii, że friends don't smell friends? Przynajmniej dobrze, że nie poradziła Kirze, by a użarła Scotta w pośladek.

Połowa odcinka i oprócz morderstwa mamy głównie lacrosse. Me gusta, to powrót do pierwszych sezonów. Brak mi tylko Dereka w skórzanej kurtce na obrzeżach boiska.

O, Stiles, ty manipulancie, ty! Nie można nastawiać Scotta przeciwko nowym.

Serio, a teraz będzie go wąchał? Deja vu!

Nikt nie chciałby mieć takich dwóch synów, trenerze, jeden gorszy od drugiego, a obaj lepy na kłopoty. Lepiej zaadoptować Greenberga.

Malia patrząca na Kirę, by wiedzieć jak reagować: bezcenne! Malia stawiająca 10 dolców na Scotta i Stilesa: aww!

Mam nadzieję, że Kira zostanie kapitanem drużyny.

OK, Parrish musi być wtajemniczony. Albo faktycznie jest podróżującym w czasie wnukiem szeryfa.

Scott to ma szczęście: trafił na jedyną dziewczynę, która nie ma nic przeciwko smsom.

Err, skoro ta tablica wisiała tylko jeden dzień, to i tak nikt nie zdążył się dowiedzieć o sprzedaży domu. Agent nieruchomości powinien zadzwonić i zaprosić potencjalnych klientów. A poza tym skoro przyjechaliście tylko na trochę, trzeba było wynająć dom.

O, rzeźnia Hannibala Lectera!

Stiles, to, że używacie tych samych kolorów nie znaczy jeszcze, że jesteście sobie przeznaczeni...

Myślicie, że ojczym Liama jest gepardołakiem?

Jak to jest, że na niektórych piętrach w szpitalu jest mnóstwo osób, a na niektórych tylko Melissa i coś, co ja atakuje?

I wow, fajny zwrot akcji.

Wygląda na to, że można być tru alphą, a i tak są rzeczy out there, które ci skopią tyłek. I które mają tendencję do wyłażenia na dach szpitala. Srlsy, czy na tym dachu szpitala coś jest wyjątkowego, że wszyscy tam włażą? Księżyc stamtąd lepiej widać czy co?

Wendigo, tyż piknie, bardzo fanfikowo.

Brewka
Well, teraz przynajmniej noga mu się zrośnie i będzie mógł grać w lacrosse. Gorzej ze Scottem, który ugryzł kogoś bez przeczytania mu regulaminu (w środy nosimy skórzane kurteczki); przynajmniej za to będzie miał prawdziwą betę, a nie groupie w postaci Dereka. Chyba, że Liam będzie wobec niego taki jak on sam wobec Dereka (karma is a bitch). Ale cała scena mocno zabawna.

Rusty Angel

Fangirl

Ola. Fangirl. Matka smokom. Żona pisarzowi. Lubi czytać, pisać i uczyć się nowych rzeczy. Uwielbia wielkie roboty.