Teen Wolf 4x04 The Benefactor

by 15.7.14 22 komentarze
Więc mamy odcinek czwarty i mnóstwo scen między Derekiem z Stilinskim. Szeryfem Stilinskim. Postanowiłam was uprzedzić, żebyście sobie nadziei nie robili.


Pod wcięciem są już bardziej poważne spoilery.



Parrish zadaje całkiem mądre pytania, powinien szybko awansować. "Ekspert od nastoletnich kanibali". Swoją drogą, jak już Fuller skończy z Hannibalem Lecterem, to może nakręcić serial o jego młodości. Wiecie,w stylu "Pamiętników Carrie".

...spodziewałam się papy Argenta... Znaczy zawsze fajnie zobaczyć ten zarośnięty pyszczek Dereka, ale tęsknię za papą Argentem. Moment, czy nadal mogę go nazywać papą? TOO SOON?

Ten najazd na buźkę znam z pierwszych sezonów.

Okaay, nadmierne użycie duct tape'a też pamiętam... Albo mam "przebitkę" z najnowszych X-menów.
How is this my life?

Znacie ten mem z psem, który myślał, że właściciel nigdy nie wróci i spanikował? Yep, to Scott.

Serio, a taka scena była z Jacksonem, prawie dokładnie ten sam dialog ze strony Stilesa. Jeszcze nie wiem, czy mam coś przeciwko takiemu drobieniu w kółko.

Stiles chyba zapomniał, w jakim wieku jest Liam i jak się powinno z tak młodymi osobami postępować. Straszyć śmiercią, a fe!

W sumie Peterowi się należało, ale i tak mi go żal.

Powinnam pilniej obserwować reakcje szeryfa. W końcu już niedługo sama będę miała dwóch nastoletnich synów i muszę sobie wybrać dobry wzór do naśladowania. Ale serio, taka scena była z łańcuchami i trenerem w pierwszym sezonie.

(Aaaa, papa Argent wraca! Wiem, bo czytam napisy!)

Podoba mi się podejście Lydii do rzeczy,  które robi, a zupełnie ich nie pamięta. Zdroworozsądkowe.

W momencie, gdy zaczęłam się zastanawiać, gdzie niektórzy spędzają pełnię: wyjaśnienie! To teraz proszę mi jeszcze powiedzieć, gdzie jest Danny i będę kontenta...

Yeah, right, wyglądacie na pierwszorocznych...

THE BITE IS A GIFT, nie wytrzymam, brzuch mnie boli od śmiechu!!!

Oookaaay, to było dziwne. Właściwie noga też nie powinna byłaby mu się tak szybko zagoić, prawda? Nie przed pierwszą pełnią, bo przecież mógłby jej nie przeżyć. Huh.

Widzę, że Lydia zagięła parol na Parrisha. Also, no Stydia w tym sezonie.

Ej, ej, ej ej, żadnych trójkątów miłosnych! Srsly, no! Ale spadnięcia ze schodów się spodziewałam.

Yeah, Peter bez koszulki. Peter bez koszulki, który nie boi się ognia. (Chciałam powiedzieć, że nie zobaczyliśmy walki, ale może to dobrze, biorąc pod uwagę, jak słabe są takie sceny w "Teen Wolfie").

O, Derek wreszcie się nauczył, żeby chodzić do szeryfa z różnymi problemami. Komunikacja, o tym właśnie mówiłam. Więc może warto by wtajemniczyć w to wszystko Parrisha, co? Chłopak ma głowę na karku i jest pomocny.

Whoa, faktycznie go wtajemniczycie? Na posterunku?

What is a Stiles? A Stiles is a Stiles is a Stiles.


Nagle serial stał się znowu bardzo nastolatkowy.

Ach, jednak nie, to Parrish miał coś pokazać, a nie Derek. Le sigh.

Strasznie mi się podoba, tak na marginesie, że Malia ma sporo prostethics po przemianie. Do tej pory głównie faceci je nosili, np. Erica nigdy ich nie miała (oprócz zębów oczywiście).

Czyli jednak nie Parrish, a jakiś pierwszoklasista będzie love interestem Lydii. Nowa postać, yay? Jackson w dwóch osobach, so much fun.

Okay, creepy, Kira i Scott rozmawiają przy nieprzytomnym Liamie, jakby go chcieli zaadoptować. 

Więc po pierwsze, inny wilkołak i nikt się do tej pory nie zorientował? Puhlease. A po drugie, nastoletni łowcy wilkołaków, yay! Tylko najwyraźniej bez kodu, pan od piwa miał wyraxnie żółte oczka i panował nad sobą w pełnię. Papa Argent im powinien tyłki przetrzepać.

I HAVE BEEN MISTAKEN.

Więc Lydia też ma kłopoty finansowe? To dlatego jej matka podjęła pracę w szkole?

Ale fajny design, lata 60-te. Tylko te twarze w ścianie takie trochę nietenteges. Chociaż to miło, że próbują wyjaśnić, skąd Lydia ma swoje zdolności.

Z całym szacunkiem dla alphowatości Scotta, nie powinien gonić swojej bety? Albo chociaż na niego poryczeć z pozycji władzy? Derek na Isaaca ryczał.

Szkoła nocą, panowie jak zwykle mają świetne pomysły. To się zawsze dobrze kończy...

No dobra, przynajmniej szeryf się uczy na błędach.

Stiles psychoterapeutą? Bo trochę bredzi, to, co działało dla niego, nie musi działać dla Malii.

PAPA ARGENT!!! Wow, jaki zarost. Bardzo europejsko.

Serio, szeryfie? To był najbardziej cheesy oneliner i w dodatku obraźliwy, mówić do człowieka bez usta, że ma prawo milczeć. Za to można by pozwać do sądu.

Za to Petera powinno się zamknąć. Też za onelinery.


Żeby papa Argent musiał alphę wilkołaczenia uczyć, do czego to doszło...

OK, ktoś ma hasło Allison? A login?

Kurczę, strasznie napakowane akcją są te dwa ostatnie odcinki, strasznie dużo się dzieje, ale jednak te kopiowanie elementów z poprzednich sezonów działa mi na nerwy. A także brak odpowiedzi na pytanie: czy Derek jest betą Scotta?

Rusty Angel

Fangirl

Ola. Fangirl. Matka smokom. Żona pisarzowi. Lubi czytać, pisać i uczyć się nowych rzeczy. Uwielbia wielkie roboty.