Notusia na poprawę humoru

by 16.6.15 0 komentarze
Nie wiem jak wy, ale ja już nie mogę doczekać się wakacji. Mam je szczegółowo zaplanowane, w tym roku wyjątkowo dużo się przemieszczam, ale te pozostałe do końca roku szkolnego 9 dni dłużą mi się niemożebnie i powodują irytację. Postanowiłam więc w ramach walki z rozdrażnieniem zrobić listę rzeczy, które poprawiają mi humor - może i wy na niej coś ciekawego znajdziecie.


Zaczynamy!
1. Arbuz na kolację. W sklepie pod blokiem są najpyszniejsze arbuzy na świecie, jestem prawie pewna, że przyjechały z Krymu. Ćwiartka pożarta w ramach kolacji niesamowicie poprawia mi humor. (Co prawda dietetyk zabronił mi jeść owoce po podwieczorku, ale arbuz to sama woda, prawda?)

2. Elizabeth i jej books and pieces. Jest to książkowa youtuberka, jedna z polecanych swego czasu przez Ćmę książkową. Mam zamiar sprawdzić pozostałe kanały, ale ten przyciągnął mnie tematyką SF i przycisk "Subskrybuj" jakoś sam się nacisnął.

3. Nie mogę wziąć udziału w #rainbowthon, ale poczułam się zainspirowana przez Elizabeth i zaczęłam czytać feministyczną antologię "Sisters of the Revolution". Dzięki temu odkryłam Eleanor Arnason, której zbiorów opowiadań na pewno w najbliższej przyszłości poszukam, a to za sprawa opowiadania The Grammarian's Five Daughters, które jest jednocześnie feministycznym i LGBT retellingiem typowego motywu baśniowego o wyruszających  szukać szczęścia w świecie dzieciach i opowieścią o tym, jak język zmienia świat. How awesome is that? Od pierwszego paragrafu wiedziałam, że to opowiadanie wskoczy na listę moich ukochanych opowiadań (BTW, ktoś byłby zainteresowany taką notką?)

4. Na fali nostalgii za Oregonem (w którym nigdy nie byłam) zaczęłam słuchać ponownie, po latach "Jagged Little Pill" Alanis Morrisette i rany, ten album się nie zestarzał! Nadal jest rewelacyjny.

5. Szwagierka jest na wakacjach w USA i poszła do Toys'R'Us, po czym przysłała mi zdjęcia półek z Transformersami i powiedziała, że mogę sobie jednego wybrać, a ona mi kupi i przywiezie. Akurat żadnego nie chcę, ale miło mi się zrobiło, że ktoś chce poświęcić cenną przestrzeń bagażową na moje hobby. :D

(A następnym razem będzie porządna recenzja, obiecuję, żadne fiu bździu.)

Ola Cholewa

Fangirl

Ola. Fangirl. Matka smokom. Żona pisarzowi. Lubi czytać, pisać i uczyć się nowych rzeczy. Uwielbia wielkie roboty.