Miasto złudzeń jako zakończenie trylogii

by 15.1.17 0 komentarze

Wydane w 1967 roku "Miasto złudzeń" kończy pewien okres w cyklu Hain. W gruncie rzeczy każda z trzech czytanych przez nas w ramach wyzwania powieści napisana jest według tej samej sztancy fabularnej: Obcy-mężczyzna ratuje świat, w którym przyszło mu żyć, przed zagładą/zagrożeniem. Taki był Rocannon, taki był Agat i taki sam jest Falk - jednak każdy z nich jest inny.

Jest to dowód, obok poetyckości języka, na rozwijający się warsztat pisarki Le Guin. Osobiście lubiłam lekko tolkienowskiego Rocannona, szczerze nie znosiłam Agata i miałam dosyć obojętny stosunek do Falka, niesionego z prądem/uparcie dążącego do celu - dopóki nie zmienił się Ramarrena. To jest właśnie ten definiujący moment, w których rodzi się pisarz: gdy za pomocą kilku słów, gestów czy zwyczajów tworzy bohatera na nowo. I tę umiejętność zobaczymy w pełni w kolejnej powieści.

W kolejnej powieści wreszcie porzucimy też bohatera-mężczyznę. Pod tym względem "Miasto złudzeń" jest jakby krokiem w tył: Rolery była współnarratorką, a tu kobiety znowu są relegowane do ról drugoplanowych: uległe, pozostawiane z tyłu. Czyżby eksperyment z bohaterką się nie powiódł?

Mam nieodparte wrażenie, że "Miasto złudzeń" byłoby doskonałym serialem. Świat post-apo, powieść drogi, bohater z amnezją, taoizm, kosmici, odkrywanie sekretów (toż to Ameryka, my jesteśmy na Ziemi!) plus seks i przemoc w stylu HBO. Ale jednocześnie serial mógłby oferować ciekawe spostrzeżenia antropologiczne, gdy Falk wędrując po spustoszonym świecie spotyka coraz to nowe enklawy/narody: hipisi, samotnicy, Pszczelarze, barbarzyńcy, Shinga, książę Kansas, wędrowcy każdy z nich aż prosi się o przeniesienie na mały ekran, ze nie wspomnę o Domu Zove czy Es Toch. A do tego ciekawe, niejednoznaczne relacje między bohaterami, wojna psychologiczna, odkrywanie/budowanie tożsamości i wreszcie ostateczne poświęcenie - i rozważania: "Kim jestem?" "Skąd pochodzę?" "Gdzie jest mój dom?"

Czasem warto jest sięgnąć po książkę, która w tym roku kończy pół wieku i zostać miło zaskoczonym. A co wy sądzicie o "Mieście złudzeń"?

Rusty Angel

Fangirl

Ola. Fangirl. Matka smokom. Żona pisarzowi. Lubi czytać, pisać i uczyć się nowych rzeczy. Uwielbia wielkie roboty.