25 rzeczy, które wyniosłam z seansu czwartych Transformersów

by 30.6.14 31 komentarze
No bo oczywiście, że poszłam na "Age of the Exctinction". Ja bym nie poszła  na film, w którym wielkie roboty tłuką się z innymi wielkimi robotami za pomocą statków i odkrywanych w ostatniej chwili mieczy (nie, nie pomyliłam franczyz)? W którym Yeagery są głównymi bohaterami (nadal nie mylę franczyz)? W których wielkie roboty tłuką się z wielkimi potworami (mechanicznymi, naprawdę, wam się wszystko kojarzy z "Pacific Rim")? No ja bym nie poszła? Więc poszłam.

Temu robotowi do ideału brakowało brytyjskiego akcentu...
I chyba trochę żałuję.

Bo to nie był dobry film. Ba, to nawet nie jest średni film. Ma za dużo ludzkich bohaterów, a ci mechaniczni są trochę niewykorzystani. Ale właściwie jeśli ktoś (jak ja) idzie do kina głównie po to, przy przez trzy długie godziny gapić się na tłukące się po mordach maszyny, to wyjdzie z kina usatysfakcjonowany, nawet jeśli pod koniec czoło trochę boli od facepalmów. Bo Michael Bay postanowił udowodnić, że to on kręci najlepsze filmy o wielkich robotach w Hollywood i żaden reżyser z Meksyku nie będzie mu podskakiwał.

(Pod wcięciem 25 rzeczy, których nauczył mnie seans. I oczywiście są spoilery. BTW, jedyna Brytyjka w obsadzie, ta wannabe Emma Frost, grała dziewczynę w kominku. Potem mi podziękujecie.)


1. Kcem dinobota. Triceratopsa.

2. Michael Bay postanowił udowodnić, że tylko on może kręcić w Hollywood filmy o wielkich robotach, to jego nisza, w związku z tym Yeagery są jego. I walka statkami. I Hong Kong. Wara!

Plakaty Bay też sobie weźmie.
3. Wolę Sama Witwicky'ego od Cade'a Yeagera.

4. Nigdy nie zadzieraj z Teksańczykiem.

5. Ani jego nieletnią córką.

6. Ani jej irlandzkim chłopakiem.

7. Serio, taki Teksańczyk z flagą amerykańską na domu i stodole jest lepszy niż specjalnie szkolony do walki z robotami oddział wojska.

8. Stanley Tucci na prezydenta.

9. Kelsey Grammer na wiceprezydenta.

Narada
10. Bumblebee gra w Yellow Car na wyższym poziomie: jak jakiś zobaczy, zmienia kolor karoserii.

11. Każdy Azjata jest mistrzem sztuk walki.

12. Na wszelki wypadek mieszkańców Chicago należy przesiedlić w bezpieczne miejsce. Teksas się nada, autochtoni ich będą bronić.

13. Optimus Prime potrafi latać w kosmos bez statku kosmicznego. Nawet jak ma na podorędziu statek kosmiczny.

14. Michael Bay widział reboot Star Treka i bardzo podobała mu się Narada, więc ją sobie "pożyczył".

15. "Obcy" to też był fajny film w opinii Michaela Baya.

16. Mam nadzieję, że Lockdown wróci w apgrejdowanej wersji z głosem Benedicta Cumberbatcha.

17. Intratny kontrakt reklamowy sprawił, że wszyscy aktorzy musieli grać w bieliźnie Victoria's Secret. Nie widać jej, ale tam jest. Teraz już wiecie. Nie ma za co.

18. Jeden z robotów jest krasnoludem i członkiem Howling Commandos jednocześnie. Choć sam czuje się w głębi duszy baletnicą.

19. Skąd się biorą coraz to nowe Autoboty? Serio, inquiring minds wanna know.

20. Ken Watanabe zapłacił Michaelowi Bayowi za możliwość podkładania głosu Autobotowi.

21. Tom Hiddleston nie chciał zagrać u Baya zmechanizowanej wersji Lokiego, mimo że ten chciał mu zapłacić.

Loki
22. Nawet stworzona przez ludzi podróbka Bumblebee nie umie mówić.

23. It's raining ships, hallelujah!

24. Spora część z 165 milionów dolarów budżetu została zużyta na prawa do wykorzystania wizerunku My Little Pony.

25. Gdzieś w Chinach na wielkich pastwiskach hasa stado dinobotów. Znajduję to niepokojącym.

(Znajduję niepokojącym również to, że poważnie rozważam wybranie się do kina po raz kolejny. SEND HALP.)

Rusty Angel

Fangirl

Ola. Fangirl. Matka smokom. Żona pisarzowi. Lubi czytać, pisać i uczyć się nowych rzeczy. Uwielbia wielkie roboty.