czwartek, 24 lipca 2014

Cudowny komiks o "Cudownych"

Wydawać by się mogło, że ten blog dosyć dokładnie odzwierciedla moje popkulturowe zainteresowania, ale to nieprawda. Czytam zdecydowanie więcej książek niż oglądam filmów czy seriali, ale o tym, co widzę na ekranie łatwiej mi pisać. Poza tym ostatnio nie interesuje mnie tworzenie typowych recenzji - mam też niejasne wrażenie, że nie interesują one potencjalnych i aktualnych czytelników... Czasami jednak warto się o taki tekst pokusić, nie po to, by wyrazić własną opinię, ale po to, by podzielić się z innymi zachwytem.

Dotarło do mnie niedawno, zapewne w związku ze zmianami w universum Marvela (Thor został kobietą, a Sam Wilson nowym Kapitanem Ameryką, czekamy, aż Tony Stark przekaże komuś errr, reaktor - bo przecież zmiana zbroi to trochę mało?), że niewiele na tym blogu piszę o komiksach. Może to dlatego, że rzadko interesują mnie bohaterowie, a bardziej stawiam na historie - a tych wartych opisania nie jest wbrew pozorom aż tak wiele. Czasami jednak warto wspomnieć o jakimś komiksie w najkrótszej choćby notce. Pamiętajcie jednak, że nie czuję się jakimś autorytetem w tej dziedzinie, więc moje rozważania będą bardzo dyletanckie.

wtorek, 22 lipca 2014

sobota, 19 lipca 2014

Camp, głupcze!

Trafiłam ostatnio na tumblrze na notkę porównującą moje dwa aktualnie ulubione seriale, czyli "Teen Wolfa" i "In the Flesh". Pozwoliłam ją sobie zamieścić poniżej: 


Najpierw uznałam ją za kretynizm czystej wody i olałam, ale po kilku dniach doszłam do wniosku, że nie mogę tego tak zostawić i aż prosi się to o komentarz. Nie zamierzam wspominać jednak podejściu Dominica Mitchella i Jeffa Davisa do tworzonych dzieł, bo nie to wydaje się mi być największym problemem w tym dziwnym porównaniu, ale jeśli chcecie o tym poczytać, to tumblr na pewno dostarczy wam odpowiedniego materiału.