niedziela, 24 kwietnia 2016

SerialCon 2016

Wiem, że wszyscy czekają na nową notkę i końcu jakaś się pojawi, ale ja ostatnio pilnie pracuję nad prelekcją na krakowski SerialCon.


Bardzo się stresuję, bo zdecydowałam się mówić o bromance'ach w lengłydżu, a ostatni raz punkt programu po angielsku miałam w 2010 - i występowałam jako moderator dyskusji. Mam nadzieję, że ktoś na sali mnie ocuci, jeśli z nerwów zemdleję.

Biorę też udział w panelu dyskusyjnym o serialach DC i Marvela oraz moderuję dyskusję o spoilerach na zakończenie konwentu.

Kto będzie? Wpisujcie miasta.

niedziela, 10 kwietnia 2016

Robaki w uszach

Rzadko piszę o muzyce na blogu, bo jakby jest to najmniejsze z moich zainteresowań, zwykle spychane na margines. Już od dawna nie zdarzyła mi się mocna fascynacja wykonawcą lub zespołem, czasem wałkuję jedną płytę w kółko, gdy coś wpadnie mi w ucho, ale zwykle poruszam się w znanym i lubianym obszarze: rock, indie, lekki folk, brit pop (w szerokim rozumieniu terminu.)

Czasami natomiast przyczepia się do mnie jakiś utwór spoza tego zaklętego kręgu i nie chce puścić. Słucham więc go na okrągło, aż przychodzi taki moment, że już nie mogę, ale klikam PLAY jeszcze jeden raz...


Jestem przekonana, że takie earworms łatwo się rozprzestrzeniają, więc pod wcięciem znajdziecie kilka utworów, które w ostatnich miesiącach pojawiły się na mojej "intensywnej" plejliście - ułożone mniej więcej chronologicznie.

niedziela, 3 kwietnia 2016

Idźcie i oglądajcie "Jessikę Jones"

Czasami najlepsze rzeczy w życiu spotykają nas zupełnym przypadkiem. Z powodu "the thing I can't talk about yet" założyłam konto na Netflix - do tej pory wydawało mi się zbędne, ale okazuje się, że jak trzeba na akord obejrzeć kilka seriali, to nie ma nic lepszego od Netflixa, więc chyba nawet w przyszłym miesiącu będę im płacić pinionżki. Zaczęłam mój epizod binge-watchingu od serialowej Jessiki Jones i powiem krótko: extended MCU nie wyprodukowało nic lepszego (sorry, Bucky).


A długo i ze spoilerami będzie pod wcięciem.