niedziela, 24 lipca 2016

W kupie siła, czyli Star Trek Beyond

Okiem fana, bo powiedzmy, że udało się rebootowi wymazać choć troszkę winy popełnione przez "Into Darkness" (na które pojechałyśmy do Wiednia, rozumiecie to? Do Wiednia, specjalnie na seans, na szczęście w tym roku premiera polska pokrywała się ze światową).



Zapuśćmy więc sobie trochę muzyki klasycznej i zacznijmy spoilerować.

Obowiązkowy post o SDCC 2016

Miało nie być, ale potem przyszła sobota w Hali H i nagle okazało się, że przegląd, bardzo subiektywny, jednak będzie. Ale bez "American Gods", bo szczerze nie znoszę powieści i pewnie nie będę serialu oglądać. Nic nie szkodzi, bo jest tyle innych, ciekawych rzeczy, o których mogę napisać.


wtorek, 19 lipca 2016

Who you gonna call?

W oczekiwaniu na trzeciego "Star Treka" XXI wieku (bom wielką fanką franczyzy) oglądam sobie w kinie inne filmy - przy czym użycie liczby mnogiej jest tu całkowicie nieuzasadnione, bo byłam na jednym. Padło na "Ghostbusters", reboot innej franczyzy, z mykiem rodem z czeluści tumblra, czyli gender-swapped obsadą. Myk ten przysporzył filmowi jeszcze przed premierą tyluż fanów, co wrogów, a sytuacji nie poprawił pierwszy zwiastun (potem było lepiej, "Legion samobójców" miał ten sam problem.)

Jak Paulowi Feigowi wyszedł reboot? No cóż, sukcesu "Star Treka" ten film nie odniesie, ale ku mojemu zaskoczeniu nie było źle. A nawet było nieźle.