środa, 26 listopada 2014

Jak przestałam lubić Baya i zaczęłam kochać komiksy

Moje uwielbienie dla wielkich robotów jest chyba czytelnikom tego bloga powszechnie znane: piszę o tym często i z upodobaniem. Pewnie jednak nie wiecie, że chwilowo zostałam zdetronizowana i o wiele większą fanką Transformersów jest Beryl: kupuje seriale, artbooki i komiksy, paraduje z decepticonową naklejką na plecaku (OK, ja też mam taką plakietkę, na komputerze) i czyta fanfiki. Opowiada też wszystkim z lubością i "nawraca jako ten Świadek Primusa", oferując znajomym kolejne tomy "More Than Meets the Eye" do czytania. I wiecie co? Cieszę się bardzo, że to robi, bo dzięki temu ja mam okazję przeczytać najlepszy komiks w tym roku i wam o nim opowiedzieć.

Zdjęcie grupowe. Nie przywiązujcie się do bohaterów.

sobota, 22 listopada 2014

We're here, we're queer - o reprezentacji postaci LGBTQ w serialach fantastycznych (część 1)

Po pierwsze: tytuł kłamie. Tekst powstał na potrzeby prelekcji, którą jutro będę prowadzić na Serialkonie w Krakowie, która faktycznie tak jest zatytułowana. Niestety, w trakcie jej pisania zdałam sobie sprawę, że nijak się nie zmieszczę w wyznaczonym czasie 45 minut. W efekcie sześć stron tekstu okazało się być stratą czasu, co spowodowało u mnie sporą frustrację: w głowie miałam plan prelekcji, taki fajny, wow, a tu nagle rzeczywistość mi stanęła na przeszkodzie. Po namyśle uznałam jednak, że tekst nadal mogę wykorzystać jako notkę na bloga, która wprowadzi pewien rys historyczny do problematyki LGBTQ w serialach fantastycznych. Właściwie nawet dobrze się stało, bo dzisiejszy wpis jest tak naprawdę jedną wielką dygresją obok głównego tematu i skupia się przede wszystkim na historii kina. Ale może kogoś zainteresuje. Zapraszam do lektury - a jutro pojawi się na blogu tekst właściwej prelekcji.